Mama Bartka: Solilandia cz. I

SolilandiaZ naszych licznych podróży nie przywozimy zbyt wielu pamiątek. Mówiąc pamiątki mam na myśli typowe kurzołapy i różne takie pierdółki, których pełno na każdym kroku i na które zazwyczaj upierają się dzieci 😉 Bartka takie rzeczy w ogóle nie ruszają i naprawdę rzadko coś sobie wybierze. Jak tak teraz o tym myślę, to przypominają mi się aż dwie takie sytuacje – w Toruniu kupił sobie magnes z piernikiem (potem okazało się, że chciał go zjeść, więc chyba myślał, że jest prawdziwy 😀 ) i w Złotym Stoku kupił sobie malutką latarkę w Kopalni Złota. My przywozimy pamiątkowe monety, magnesy ze zdjęciami odwiedzonych miejsc oraz przewodniki i książki.

I w ten sposób z wycieczki do Kopalni Soli w Wieliczce przywieźliśmy książkę Beaty Kołodziej „Solilandia. Pamiętnik wielickiego skrzata”. I od pierwszego przeczytania zakochaliśmy się w tej książce. Kolejne dwa tomy zamówiliśmy przez internet 🙂

Solilandia to podziemna kraina, która znajduje się w Kopalni Soli. Zamieszkują ją solne skrzaty zwane soliludkami lub skrzatami z głębin. Władcą Solilandii jest Skarbnik. Tom pierwszy opowiada o przygodach skrzata Solka. Solek jest uczniem i jak większość dzieci uczęszcza do szkoły. Jak wiekszość dzieci ma mamę, tatę i siostrę Solinkę oraz grono oddanych przyjaciół. Jest odważny, rezolutny i wesoły. Ma też niesamowitą zdolność do popadania w tarapaty 😉 

Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy Solek znajduje w korytarzu jajo solonia, z którego wkrótce wykluwa się mały soloń. Dzięki przytomności umysłu Solka, który nakarmił go zaraz po wykluciu soliladkami, mały smok uniknął przeobrażenia w  solizaura. Po otrzymaniu zgody Skarbnika soloń Halis zamieszkał w domu Solka. 

Solek bardzo zaprzyjaźnił się z Halisem i pewnego dnia, aby zdobyć dla swojego przyjaciela solne kalafiorki, wszedł do Zakazanego Korytarza. Na jego nieszczęście w tym samym czasie wieliccy górnicy dojrzeli w kopalni uciekającego skrzata i wiedzeni ciekawością zaczęli dokopywać się do Solilandii. Skrzatom w ostatniej chwili udało się zasypać tajemne przejście. Ta przygoda nie skończyła się dla niego dobrze, bo został złapany przez strażników z Królewskiego Patrolu i dla wszytkich było jasne, że to jego widzieli górnicy. Został osądzony jak największy przestępca i domagano się dla niego największej kary, jaką jest zasolenie. 

Ostatecznie na losach Solka zaważyła jedna, niezwykle istotna rzecz i dzięki niej został on ułaskawiony. Karą jaką dostał za wejście do Zakazanego Korytarza był nakaz sprzątania stajni w Komorze Soloni. Do rozwiązania pozostało jednakże jeszcze kilka, niezwykle istotnych zagadek. Kogo widzieli górnicy? Kto chciał zaszkodzić Solkowi? Skąd w korytarzach znajdowały się porzucone jaja soloni?

Odpowiedzi na te pytania znajdują się w tej właśnie książce. Dowiecie się także, co to są i do czego służą solipony, soliburgery, pukawki czy fąfle. Dowiecie się również, co soliludki myślą o gimnazjalistach oraz przeczytacie całkiem nową wersję legendy o Świętej Kindze. 

„Solilandia. Pamiętnik wielickiego skrzata” to baśniowa powieść, która zachwyci zarówno młodszych jak i starszych czytelników. My przeczytaliśmy ją już kilkukrotnie i z pewnością jeszcze nie raz do niej powrócimy 🙂

***

Ps. Książkę możecie kupić np. tutaj 🙂

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/solilandia-cz-i/

34 Komentarze

Skip to comment form

  1. Moje skrzaty uwielbiaja, gdy im czytamy. Wiec to propozycja dla nas idealna ☺

    1. Polecam Wam od razu wszystkie trzy tomy 🙂

  2. Śiwetna i sugestywna nazwa książki

    1. Zgadza się 🙂

  3. Oj, Ty kochana Mamo Bartka! Skarbnico rożnych ciekawostek 🙂 Twoje opowiadania działają jak balsam na zbolałą duszę 🙂 Świetnie piszesz!

    1. Dziękuję 🙂

  4. Nie znałam jej, jest wspaniałym uzupełnieniem wycieczki.

    1. To moja ulubiona pozycja z literatury dziecięcej 🙂

    • Honorata on 15 maja 2018 at 16:56
    • Odpowiedz

    Całkiem ciekawa książeczka.

    1. Całkiem, całkiem 🙂

  5. Takie pamiątki to ja lubię.

    1. 🙂

  6. takie pamiatki sa warte wiecej niż jakiś gadżet który zaraz sie popsuje 😀

    1. Dokładnie 🙂

  7. Fajan bajka , z przyjemnością poczytałam o przygodach Solka 🙂
    Też nic nie kupujemy na wycieczkach, nie lubimy pierdółek 🙂

    1. 🙂

  8. Przypomnialas mi wlasnie o „Malym ksieciu”, którego kupilam w księgarni w Portugalii 🙂

    1. 🙂

  9. Znajdzie się ktoś komu można podarować 😉

    1. Z pewnością 🙂

  10. Pięknie wydana książka 🙂

    1. 🙂

  11. To brzmi ciekawie ^^ jakbym byla dzieckiem, chetnie bym to przeczytala 🙂

    1. 🙂

  12. O proszę! Nigdy nie myślałam żeby z wycieczki przywieźć książkę, chociaż uwielbiam czytać 🙂

    1. My często przywozimy 🙂

  13. Sama z przyjemnością poznałabym całą serię, gdyż brzmi interesująco. 🙂 Doskonały pomysł na prezent. 🙂

  14. brzmi ciekawie 🙂

  15. Widzę że ciekawa książeczka. My również przywozimy tylko wartościowe pamiątki z miejsc.

  16. Bardzo lubię bajki. Jest w nich wiele mądrości, nie tylko dla dzieci 🙂

  17. To przynajmnie korzystna paiatka, takie pierdółki do postawienia jedynie sie potem kurza.

  18. Jak miło to czytać! 🙂 Pani Beata jest mamą mojej koleżanki z liceum. Przekochana, mądra kobieta, która później uczyła mnie tańczyć tango argentyńskie!

    1. Super!

  19. Książka z podróży to bardzo dobry pomysł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.