Mama Bartka: Rusinowice – dziesiąty dzień…

🙂 🙂 🙂 Dzisiaj nareszcie był dobry dzień 🙂 Bartek wyjątkowo spał do 7.15 (zazwyczaj wstaje o 5.00), ładnie zjadł śniadanie, na zabiegach zachowywał się może nie idealnie, ale bardzo przyzwoicie. Terapia zajęciowa minęła bez zgrzytów dzięki temu, że wykonywaliśmy prace z masy solnej i do dekoracji był m.in. suchy makaron, który Bartek wyżerał. Zrobiliśmy …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-dziesiaty-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – dziewiąty dzień…

Ciężki dzień… Na śniadaniu było w porządku – Bartek zjadł kilka kanapek i grzecznie siedział przy stoliku. Niestety potem było tylko gorzej – z infoterapii uciekł po 10 minutach, na magnetostymulacji, naświetlaniach i masażu wibracyjnym nie usiedział (uleżał?) spokojnie nawet 10 sekund.Na SI pani Ania pochwaliła, że współpracował rewelacyjnie (pewnie dlatego, że był sam na …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-dziewiaty-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – ósmy dzień…

Dzisiaj ewidentnie „coś” wisi w powietrzu, bo większość dzieci – łącznie z Bartkiem, była nie do zniesienia… Moje dziecko wstało o 5.00, najpierw zażyczyło sobie pić, potem bajkę, a w końcu zaczął pisać na komputerze. Niestety – coś mu nie wychodziło i co chwilę wybuchał głośnym płaczem. W końcu komputer wyłączyłam i kazałam iść spać …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-osmy-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – szósty i siódmy dzień…

W weekend generalnie jest nudno – czas płynie od posiłku do posiłku. Co prawda były organizowane jakieś wspólne zabawy, ale my z Bartkiem wykorzystaliśmy te dwa dni na odpoczynek i wyciszenie. Mimo niesprzyjającej pogody chodziliśmy na spacery i pożytecznie spędzaliśmy czas w pokoju układając puzzle i rozwiązując zadania w książeczkach. Mieliśmy też odwiedziny – w …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-szosty-i-siodmy-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – piąty dzień…

Nie mogłam wczoraj napisać, bo zbuntował mi się internet 🙂 Było w porządku – Bartek chodził na zabiegi bez większego marudzenia i nawet przeżył to, że nie było basenu, tylko hipoterapia. Na SI pani Ania go pochwaliła, że coraz ładniej współpracuje 🙂 Na terapii zajęciowej wspólnie wykonaliśmy obrazek z okazji Dnia Kobiet (na zdjęciu). Z …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-piaty-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – czwarty dzień…

Dziś znowu było odrobinę lepiej niż wczoraj – ale swój numer popisowy (wrzask+płacz+wycie) Bartek odstawił w gabinecie psychologa. A wszystko dlatego, że pani kazała mu usiąść przy stoliku a on miał inny plan. Najbardziej wyczekiwany moment to oczywiście wizyta na basenie 🙂 Aż się boję, co będzie jutro, bo zamiast basenu mamy hipoterapię… Oprócz stałego …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-czwarty-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – trzeci dzień…

Dzisiaj było dużo lepiej niż wczoraj – mniej wrzasku i płaczu, oraz uciekania 🙂 Zaraz po śniadaniu Bartek miał infoterapię, jednakże nie był za bardzo zainteresowany. Na magnetostymulacji był dużo spokojniejszy, ale leżeć nie chciał. Naświetlania też przeszły bez większych problemów, natomiast gdy zobaczył materac do masażu wibracyjnego zaczęła się histeria, która bardzo szybko znikła …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-trzeci-dzien/

Mama Bartka: Rusinowice – dzień drugi…

Wczorajszej nocy przeżyliśmy chwilę grozy – Bartek przewracając się w łóżku spadł na podłogę uderzając głową w nocną szafkę. Efekt – rozbita głowa. Było wiele krwi i wrzasku, ale na szczęście nic poważnego się nie stało i nie było potrzebne szycie. Rano Bartek nie pamiętał, że w ogóle coś się stało 🙂 A dzisiejszy dzień …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-dzien-drugi/

Mama Bartka: Rusinowice – dzień pierwszy…

Pierwszy dzień to zazwyczaj wielkie zamieszanie – bieganie od rejestracji do kasy, potem do lekarza i w końcu przydział pokoju. Z innych atrakcji była msza św. z okazji rozpoczęcia turnusu i zebranie z dyrektorem – Bartek jednak pogardził tym i spędziliśmy godzinę na zabawie. Prawdziwa praca zacznie się od jutra – Bartek ma zlecone całe …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-dzien-pierwszy/

Mama Bartka: Do drogi… Gotowi… Start!!!

Walizki prawie spakowane, jeszcze tylko kilka drobiazgów i możemy ruszać w drogę na nasz pierwszy turnus rehabilitacyjny. Wyjazd jutro z samego rana. Jestem ogromnie ciekawa, jak tam będzie i przede wszystkim, jak się spodoba Bartkowi. Mam ogromną nadzieję, że dzięki usystematyzowanemu planowi dnia Bartek trochę się „ogarnie” i poprawi się jego zachowanie, które ostatnio pozostawia …

Kontynuuj czytanie

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-do-drogi-gotowi-start/