Mama Bartka: Żywe Muzeum Piernika w Toruniu…

Toruń słynie przede wszystkim z dwóch rzeczy – Mikołaja Kopernika oraz z toruńskich pierników, które są słynne na całym świecie i które wypieka się tutaj już od około 700 lat. Jak niektórzy z Was wiedzą, Bartek jest wielkim fanem pierników więc będąc w Toruniu nie mogliśmy odpuścić wizyty w Żywym Muzeum Piernika. Tak naprawdę była to już nasza druga wizyta w tym miejscu – pierwszy raz odwiedziliśmy je w wakacje 2016 roku, kiedy to spędziliśmy w Toruniu jeden dzień.

Żywe Muzeum Piernika mieści się w zabytkowym spichlerzu z 1863 roku przy ulicy Rabiańskiej 9. Przekraczając jego progi znajdziemy się w całkiem innym świecie! Na samym początku przeniesiemy się do średniowiecza, gdzie pod czujnym okiem Wiedźmy Korzennej oraz Mistrza Piekarskiego poznamy tajniki wypieku toruńskich pierników. Zapoznamy się ze składnikami używanymi do wyrobu ciasta oraz poznamy wszystkie przyprawy, które nadają piernikom wspaniały aromat. Przy okazji – czy wiecie, że nazwa „piernik” pochodzi od słowa „pierny” czyli „pieprzny? Jedną z najważniejszych przypraw używanych do wypieku pierników jest bowiem pieprz czarny!

Pokaz przeprowadzany jest w bardzo ciekawy i dowcipny sposób z czynnym udziałem wszystkich zwiedzających. Na początku zagnieciemy ciasto, aby później wypiec z niego własnoręcznie pierniki. A przy okazji poznamy historię średniowiecznego Torunia. Gwarantujemy, że będziecie tą wizytą tak samo zachwyceni, jak i my! A do domu na pamiątkę zabierzecie własnoręcznie wypieczonego piernika 🙂

Na drugim piętrze w Żywym Muzeum Piernika przeniesiemy się do Torunia z przełomu XIX i XX wieku. Znajduje się tam manufaktura, którą zarządza rodzeństwo Rabiańskich. Zobaczymy tam oryginalne niemieckie maszyny, które służyły do wypieku pierników oraz zabytkowy piec czy też kolekcję woskowych form piernikowych. Poznamy też techniki dekorowania lukrem oraz będzimy mogli wziąć udział w warsztatach dekorowania pierników. Ja miałam na to wielką ochotę, ale nie chciałam już testować cierpliwości Bartka, który i tak nad wyraz dzielnie brał czynny udział w zajęciach piętro niżej 😉

Na terenie muzeum znajduje się również sklepik, w którym można zakupić pierniki oraz inne pamiątki z wizyty w muzeum. Ja w tym roku zaopatrzyłam się w kubek 😉

Nasza druga wizyta w Żywym Muzeum Piernika przebiegła jeszcze lepiej niż pierwsza. Wtedy Bartek nie był za bardzo zainteresowany czynnym udziałem w wypiekaniu pierników, a tym razem bardzo się zaangażował. Myślę, że jeszcze kilka takich wizyt i będę miała pomocnika w pieczeniu pierniczków na święta 😉

Trochę informacji praktycznych…

Pokazy w Żywym Muzeum Piernika odbywają się co godzinę. W jednym pokazie może uczestniczyć do 60 osób. Kasa otwierana jest 15 minut przed każdą pełną godziną. Zainteresowanie jest naprawdę ogromne, więc aby nie odejść od kasy z niczym polecamy zarezerwowanie i kupienie biletów na interesującą nas godzinę przez internet odpowiednio wcześniej. Ja tak zrobiłam zarówno teraz jak i podczas poprzedniej wizyty. Czekając w kolejce do wejścia widzieliśmy naprawdę sporo osób, którym nie udało się kupić biletu nawet na późniejsze godziny w tym samym dniu. 

Jeśli więc będziecie w Toruniu to obowiązkowo wpiszcie to miejsce na listę miejsc do obejrzenia! Ja i Bartek widzieliśmy już sporo różnych ciekawych miejsc, ale to plasuje się w ścisłej czołówce 🙂

 

 

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-zywe-muzeum-piernika-w-toruniu/

2 Komentarze

  1. Super przygoda! Bartek na pewno mega zadowolony z pierwszej części wakacji 🙂

  2. To moje marzenie dotrzeć do tego muzeum w Toruniu i spróbować pierników !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.