Mama Bartka: Trzynastego wszystko zdarzyć się może…

ptasie-radio-113 i do tego w piątek nie kojarzy się pozytywnie… Do nas jednak tym razem uśmiechnęło się szczęście i… wygraliśmy bilety do cyrku 😀 W związku z tym w piątkowe, deszczowe popołudnie wyruszyliśmy razem z Bartusiem przeżyć wielką przygodę! Bartek jeszcze nigdy nie był w cyrku, a ja ostatnio chyba jakoś w czasach podstawówki.

Szczerze – jak dla mnie szału nie było. Może dlatego, że pamiętam jak wielkim wydarzeniem było wyjście do cyrku w dzieciństwie… Może dlatego, że gdzieś tam w podświadomości spodziewałam się czegoś innego… Niemniej były numery, które z przyjemnością obejrzałam (akrobatyczne) i jeden, który mnie przeraził (lwy).

Na szczęście to nie moje zadowolenie było najważniejsze, tylko Bartka. A jemu się podobało 🙂 Do tego stopnia, że kilka razy próbował się wyrwać na arenę („Bartek tam iść 😀 „), w tym raz do lwów 😀 Najbardziej chyba podobały mu się akrobacje na batucie i przerażające mnie lwy (zwłaszcza jak szczerzyły kły na tresera). Duże zainteresowanie Bartka wzbudziły też wielbłądy oraz parada bajkowych postaci – był m. in. Kubuś Puchatek, Prosiaczek, Kłapouchy i szalone pingwiny 😀

Podsumowując – dla dzieci atrakcja na pewno była wielka, dla rodziców mniej. Zwłaszcza pod względem finansowym. Pomijając już cenę biletu wstępu (tu nam się na szczęście udało), można było stracić majątek.  Gumy Mamby, małe paluszki i Kubuś Play – 11 zł, popcorn – 8 zł, wata cukrowa – 8 zł, przejażdżka na wielbłądzie (jedno bardzo małe kółko) – 10 zł, bujanie na linie – również 10 zł. Że już nie wspomnę o balonach i innych świecących gadżetach, które na szczęście pozostały poza strefą zainteresowań Bartka. Dobrze, że nie było niczego z literkami 😀

Najważniejsze, że wraz z początkiem marca wróciliśmy do naszych aktywności – czyli odwiedzania różnych ciekawych miejsc. Dla Bartka jest to równie ważne, jak terapia na którą stale uczęszcza, ponieważ uczy się wtedy zasad obowiązujących w miejscach publicznych i w grupie ludzi. W zeszłym tygodniu byliśmy w kinie na filmie „Baranek Shaun” (to że opuściliśmy seans w połowie to mały szczegół 😀 , na przyszłość się lepiej zorganizujemy), a na przyszły tydzień też już mamy zaplanowaną ciekawą wyprawę…

Pamiętacie o 1% podatku dla Bartusia? Dziękujemy 🙂

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-trzynastego-wszystko-zdarzyc-sie-moze/

10 Komentarzy

Skip to comment form

  1. No pięknie ! 😀 a gdzie zdjęcia z cyrku ? 😛

    1. Nie ma zdjęć 🙁 Powiedzieli, że nie można robić, a ja nie łamię zasad 😛

      1. Tak, tak 🙂
        Zasad przestrzegamy ! 😀 Szczególnie w obecności dzieci 😛 🙂 🙂

  2. Iwonka a co w cyrku jeszcze nie byłaś? Bartuś to ma farta z taką mamą, wiecznie coś wymyśla ciekawego 🙂 Buziaczki dla Was :*

    1. Też możesz coś wymyślić i nas gdzieś zabrać 😀 Czekamy z niecierpliwością 😀

      1. Byłam 😀 🙂 😛

  3. Pamiętam, pamiętam! Cyrk to prawdziwa skarbonka, ale czasem trzeba zaszaleć:)

    1. Byle nie za często 😛 bo nasz budżet tego nie udźwignie 🙂

  4. Cieszę się,że Bartkowi podobało się w cyrku 🙂

    1. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.