Mama Bartka: Co w trawie piszczy…

wp_20140225_008Zajęci przedświątecznymi przygotowaniami nie nadążaliśmy z wpisami na blogu 🙁 Do tego tydzień przed Świętami Bartek się dość poważnie (jak na niego) rozchorował, mnie też dopadła pewna dolegliwość i mieliśmy 3 dni kompletnie wycięte z życiorysu… Bartek dwa dni przeleżał z temperaturą i praktycznie cały czas spał. Na szczęście moja wrodzona niechęć do antybiotyków uchroniła nas i tym razem przed podaniem tego specyfiku i poradziliśmy sobie innymi lekami oraz domowymi sposobami 🙂 Na chwilę obecną Bartek czuje się na tyle dobrze, że chyba jutro pójdzie do przedszkola – wystarczy tego dobrego 🙂

Choroba Bartka ma też jeden bardzo pozytywny skutek. Na początku trochę nas to przeraziło, ale już się przyzwyczailiśmy 🙂 Otóż wcześniej Bartek robił okropne awantury gdy przychodziła pora spania. Nawet o północy potrafił płakać, że nie chce iść się kąpać i spać (słyszał go pewnie cały blok  😛  ). A teraz? Godzina 20-21 Bartek sam przychodzi i mówi: „Chcę do wanny, chcę spać” i kąpie się, czytamy bajkę i śpi! Do samego rana! Mam nadzieję, że tak mu już zostanie  😆

Święta upłynęły nam w dość miłej atmosferze. Śniadanie wielkanocne i obiad zjedliśmy w domu a na resztę Świąt pojechaliśmy tradycyjnie do Kalet. Oczywiście zając był, prezenty zostawił 😀 Bartek dzielnie szukał prezentów i z radością je odpakowywał. Wzbogacił się o kilka nowych gier, dwie książki, skrzynkę z narzędziami oraz samochód. Nie wspominając o tej tonie słodyczy, która stała się głównym pożywieniem w te świąteczne dni 🙂

***

Nasze plany na najbliższe tygodnie to przede wszystkim powrót do przedszkola oraz na zajęcia w PoraDni Dziecka oraz szczepienie przeciwko ospie. Najpierw tylko musimy sprawdzić, czy zatoki są czyste. Mam nadzieję, że kuracja bioptronem i leki przyniosły efekty.

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-trawie-piszczy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.