Mama Bartka: Tomografia komputerowa głowy w GCZD w Katowicach…

Jak to mówią: nie taki diabeł straszny, jak go malują 🙂 Może tomografia komputerowa głowy to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej, ale spokojnie można przeżyć… Nawet z autystycznym dzieckiem 🙂

Po przyjeździe do GCZD w Katowicach bardzo miło zaskoczył nas brak kolejki do badania – co jednak było bardzo mylące. Zanim nas wywołali przyjechało dwóch pacjentów z oddziału i to oni mieli pierwszeństwo. I tak z godziny 9:00 na którą byliśmy umówieni zrobiła się 9:40. Bartek był jednak tak grzeczny, że prawie w to nie wierzyłam 🙂 Żadnego ganiania po poczekalni, tylko grzeczne siedzenie. Kolejnym zaskoczeniem był fakt, że gdy w końcu nas wywołali, anestezjolog przeprosiła nas za powstałe opóźnienie!

Po wejściu do pomieszczenia w którym odbywało się badanie spokój Bartka się ulotnił… Gdy zobaczył maszynę do tomografii komputerowej puścił się biegiem w głąb korytarza 😀 Na szczęście udało mi się go złapać i trochę uspokoić. Okazało się, że Bartek będzie usypiany metodą wziewną, więc odpadł problem z zakładaniem wenflonu (wenflon i tak został założony ale dopiero jak Bartek spał). Nie podobała mu się maseczka przez którą miał oddychać i bronił się przed zaśnięciem, ale jak wytłumaczyła mi anestezjolog to jest normalne. Dość szybko (wg anestezjolog) się poddał i zasnął. Wtedy ja wyszłam do poczekalni i rozpoczęło się badanie.

Samo badanie trwało ok. 10 minut. Gdy się zakończyło mogłam znowu wejść do środka, żeby Bartek jak się obudzi zobaczył obok siebie znajomą twarz (bo mógłby się wystraszyć). Zostałam poinformowana o przebiegu badania (wszystko zgodnie z planem i bez niespodzianek) i pojechaliśmy na pierwsze piętro na salę wybudzeń. Po drodze Bartek się obudził i próbował wstawać, ale udało się go spacyfikować 🙂 Na sali wybudzeń została podłączona kroplówka nawadniająca i zostaliśmy na około godzinnej obserwacji. Panie pielęgniarki były bardzo miłe, przyniosły Bartkowi kołderkę i bajeczki i sprawdzały co jakiś czas, czy wszystko jest w porządku. Mimo tego Bartek na szczęśliwego nie wyglądał i co się ktoś go pytał, jak się czuje, odpowiadał: „Chcę autkiem do domu” 🙂 Coś jeszcze fajnego i z sensem powiedział, ale zapomniałam 🙁 No ale kroplówka się skończyła a Bartkowi znudziło się grzeczne leżenie. Na szczęście hamulcem było hasło, że jak wstanie to dostanie „pik w rączkę” i znowu chwilkę był spokój. W końcu nam powiedzieli, że możemy już iść i pojechać autkiem do domu 😀 Bartek ładnie wszystkim podziękował i pożegnał się.

Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem stosunku personelu do małego pacjenta i rodziców. O wszystkim byliśmy informowani, nie musiałam od nikogo wyciągać informacji, nie miałam wrażenia, że ktoś mnie olewa, mogłam być przy usypianiu i wybudzaniu oraz na sali wybudzeń.Teraz zostaje nam tylko poczekać dwa tygodnie na wynik badania…

A na koniec Bartek dostał Dyplom Dzielnego Pacjenta!

001-2

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-tomografia-komputerowa-glowy-gczd-katowicach/

6 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Jejku Bartuś jesteś dzielny !!! wyniki muszą być dobre ! 🙂
    Jesteśmy dumni !!! :*

  2. Wielkie brawa dla Bartka i jego Mamy! No i uznanie dla personelu GCZD w Katowicach. Oby tak było zawsze i wszędzie 🙂

  3. Super, Bartusiu, bardzo dzielny jesteś :). Pozdrawia rodzina z Wysokiej :*

    1. Również pozdrawiamy!!! :*

  4. Biedaczek, aż mi się żal Bartusia zrobiło jak to czytałam 🙁 No ale to w końcu dla jego dobra. Dzielny mały zuch 🙂 Całuski :*

  5. Brawo Bartku!! Jesteście bardzo dzielni – życzę Wam dużo siły i szczęścia w pokonywaniu codziennych problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.