Mama Bartka: Problemów ciąg dalszy…

img_3709Chociaż w sumie to mam już tak serdecznie dość tego wszystkiego, że nawet nie chce mi się o tym pisać… Nie pamiętam dnia, w którym nie słyszałabym w przedszkolu „skarg” na zachowanie Bartka. Piszę w cudzysłowie, bo tak naprawdę to nie są skargi, tylko troska o Bartka… Ale fakt pozostaje faktem i marzę o dniu, w którym przyjdę po Barka i usłyszę same pozytywne wiadomości.

Niestety autyzm to takie zaburzenie, w którym trzeba się liczyć z wzlotami i upadkami, ale po dwóch latach terapii wciąż trudno się pogodzić z tymi słabszymi momentami… Przed nami teraz taki fajny okres przedświąteczny, więc liczę na to, że będzie lepiej 🙂

Tak jak obiecywałam, zamieściłam w zakładce „O Bartusiu –>Dokumentacja” opis badania testem PEPR. Zachęcam Was do przeczytania i przypominam, że test był wykonywany już podczas spadku formy Bartusia. Ciekawe jak wyszłoby badanie robione w czasie, gdy Bartek funkcjonował o niebo lepiej…? Pytanie retoryczne 🙂

Na koniec jeszcze smutna wiadomość 🙁 W poniedziałek z wielkim żalem przyjęliśmy informację o odejściu z pracy wychowawczyni Bartka – Pani Moniki. Jest nam bardzo przykro z tego powodu, gdyż przez dwa lata pobytu w przedszkolu zżyliśmy się z nią i będzie nam jej brakować 🙁 Pani Moniko – dziękujemy za wszystko i życzymy powodzenia 🙂

A w przyszłym tygodniu Bartka czeka: wyjazd do Katowic na koncert Filharmonii Śląskiej pt.: „Kolęda, kolęda”, kontrola neurologiczna w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka oraz… wizyta Świętego Mikołaja 🙂

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-problemow-ciag-dalszy/

1 komentarz

  1. Dorotko będzie dobrze !!! 🙂
    Bartuś jest zdolnym chłopakiem i miejmy nadzieję,że to tylko gorsze chwile.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.