Mama Bartka: Prawda jest, że Święty Mikołaj dobry jest…

pageMimo niesprzyjającej pogody renifery naszego Mikołaja dzielnie dały opór wichurze i Mikołaj we własnej osobie zjawił się w naszym domu. Bartek na Mikołaja zareagował o niebo lepiej, niż w zeszłym roku, kiedy to nawet nie chciał na niego patrzeć. Jest to więc namacalny dowód na to, że postępy Bartek czyni.

Tym razem bez problemu przywitał się z Mikołajem, uściskał go, dał buziaka a nawet powiedział modlitwę „Aniele Boży stróżu mój”!  Ale nie oszukujmy się 🙂 Najwięcej emocji wzbudzał wielki, czarny worek w czeluściach którego ukryły się prezenty!

Były tam dwie gry – „Bim bom” oraz „Nie zwlekaj, nawlekaj”, płyta z bajkami do słuchania, mikołaj z piernika i coś, co spotkało się z największym entuzjazmem. Banany!!! Nigdy bym nie pomyślała, że banany mogą sprawić dziecku tyle radości 🙂

Mikołaj nie miał niestety prezentu dla Mamusi, ale Bartek sam się postarał o prezent. Dzisiaj na zajęciach z Panią Agnieszką (pedagogiem) pracował rewelacyjnie ( nie było żadnych zastrzeżeń 🙂 ) i usłyszałam same pochwały. Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz było tak dobrze.

Mikołaj odwiedził również Bartka w przedszkolu i z relacji Pani Asi wiem, że tam również Bartek zachował się poprawnie 🙂

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-prawda-jest-ze-swiety-mikolaj-dobry-jest/

2 Komentarze

  1. Mamusia nie dostała prezentu bo tylko grzeczne dzieci je otrzymują 😛
    Bartuś jesteś rewelacyjny !!! 🙂 Oby te postępy były coraz większe !!! 😀

    1. No tak, byłam bardzo niegrzeczna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.