Mama Bartka: Pechowy urlop…

img_2760W tym roku mieliśmy pechowy urlop… Wyjechaliśmy na tydzień do Babci i Dziadka i zamiast w pełni korzystać z wolnego czasu walczyliśmy z choróbskiem.

Bartek złapał jakiegoś wirusa i codziennie w nocy wymiotował po kilka razy. W ciągu dnia funkcjonował w miarę dobrze, ale i tak nie doszły do skutku wszystkie zaplanowane odwiedziny 🙁 Raptem udało nam się pójść raz na plac zabaw i odwiedzić Ciocię Asię i Pawełka. No i oczywiście szaleństwa na podwórku, jeżdżenie na rowerku ( a raczej próby jeżdżenia), granie piłką, kąpiel w basenie, pisanie kredą itd.

Niestety przez nocne pobudki nie odpoczęliśmy i nie wyspaliśmy się:( A ostatniego dnia – żeby nie było – Bartek załatwił sobie „pamiątkę z wakacji”. Myślę, że ta rozwalona noga trochę się będzie goiła… Mało tego – dzisiaj się okazało, że mnie dopadła angina. Pierwszy raz w życiu… Dobrze, że chociaż Bartek już zdrowy…

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-pechowy-urlop/

2 Komentarze

  1. No niestety tak to bywa… Ale ważne że Bartuś już zdrowy !! 🙂
    A TY się kuruj 🙂
    A co do pamiątki z wakacji to wkońcu chłopak 😀 🙂
    Buziaki 😀

  2. Nie ma lekko 🙁 Dobrze, że Bartkowi już przeszło 🙂 A TY jesteś duża i dasz radę 😛 Kuruj się. Pozdrawiam :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.