Mama Bartka: Kotlina Kłodzka z dzieckiem – Kłodzko cz.II…

W poprzednim wpisie mogliście przeczytać, jakie wrażenie zrobiło na nas zwiedzanie Podziemnej Trasy Turystycznej w Kłodzku. Kiedy opuściliśmy podziemne korytarze, udaliśmy się zwiedzić kolejny obiekt. To najbardziej charakterystyczna budowla Kłodzka – Twierdza Kłodzko.

Twierdza Kłodzko

Twierdza KłodzkoBudowa Twierdzy Kłodzko została zapoczątkowana w 1622 roku, kiedy to miasto zostało zdobyte przez Austriaków. Zniszczeniu uległ wtedy zamek, który najeźdźcy postanowili zamienić w twierdzę. W czasie I wojny śląskiej Kłodzko na mocy pokoju wrocławskiego przeszło pod panowanie Prus – nastąpiła wówczas dalsza rozbudowa twierdzy. W czasie wojny siedmioletniej Austriacy ponownie w 1760 roku zdobyli miasto, ale na mocy pokoju w Hubertusburgu z 1763 roku musieli je zwrócić Prusom. Ostatni raz twierdza była oblegana podczas wojen napoleońskich w 1807 roku. W czasie II wojny światowej w twierdzy utworzono obóz jeniecki i filię obozu koncentracyjnego Groß-Rosen. Pod koniec wojny miasto ogłoszono twierdzą, która miała się bronić do końca – ostatecznie Kłodzko poddało się bez walki.

 

Twierdza Kłodzko

W 1960 roku Twierdza została oficjalnie uznana za zabytek i została udostępniona do zwiedzania. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, wejścia są co pół godziny. Zwiedzać można całość, czyli część górną i labirynty lub tylko jedną część. Zwiedzanie górnej części trwa do 1,5 godziny, labiryntów zaś do 1 godziny. My zdecydowaliśmy się na obie części i oczywiście nie żałowaliśmy 🙂

Część górna Twierdzy Kłodzko

Po wybiciu godziny naszego wejścia pan przewodnik sprawdził nasze i bilet i razem z resztą grupy przekroczyliśmy bramę, która broniła dostępu do Twierdzy. Na samym początku wysłuchaliśmy krótkiej historii o tym miejscu (jak to stwierdził przewodnik – jednym zdaniem, tylko bardzo rozbudowanym 😉 ). Potem ruszyliśmy dalej, wysłuchując kolejnych opowieści. Dowiedzieliśmy się, jak wyglądało życie żołnierzy  w armii pruskiej, zobaczyliśmy jedną z armat, a także kazamaty i bastiony. Sporą atrakcją był czołg, który „grał” w ostatnim odcinku serialu „Czterej pancerni i pies”. Z punktu widokowego zobaczyliśmy panoramę całego miasta, a nawet udało nam się odnaleźć dom, w którym mieszkaliśmy 🙂 

KLIKNIJ W ZDJĘCIE, ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Labirynty (korytarze minerskie, korytarze kontrminerskie)

To, że lubimy schodzić pod ziemię zdążyliście już chyba zauważyć? Skoro więc nadarzyła się kolejna okazja, aby zwiedzić podziemia – nie zastanawialiśmy się ani minuty 🙂 W Kłodzku możemy zwiedzić nieco ponad kilometr korytarzy (w sumie jest ich kilka kilometrów). Wysokość korytarzy waha się od 180 cm do 90 cm. Zwiedzanie odbywa przez większość czasu z przewodnikiem, ale były momenty, kiedy zostawaliśmy sami 😉 Do labiryntu nie powinny wchodzić osoby cierpiące na klaustrofobię, choroby kręgosłupa, stawów, choroby serca, układu krążenia oraz kobiety w zaawansowanej ciąży. Nie można również wejść z dzieckiem poniżej 5 roku życia i z psem. Nas na szczęście te punkty nie dotyczyły, więc śmiało weszliśmy.

Wchodzimy…

Przewodnik ciekawie opowiadał o przeznaczeniu i historii korytarzy a my wchodziliśmy w kolejne chodniki. Aż dotarliśmy do takiego, który nazywa się „korytarz krasnala”. Ma on tylko 90 cm wysokości i 60 cm szerokości. Przewodnik co prawda wspominał, że technika przejścia tego korytarza jest dowolna i można się nawet czołgać, ale jakoś nie zrobiło to na mnie wrażenia i zamiast zdezerterować (była taka możliwość 😉 ) poszliśmy owczym pędem za tłumem. Ja mam taką wadę, że nie potrafię sobie wybrazić ile to może być to 90 cm – wydawało mi się, że dużo 🙂 No nie było… Pierwszy szok – jak tu nisko!!! W przód można było się posuwać tylki w pozycji kucającej. Drugi szok – jak tu ciemno!!! Nic, zero jakiegokolwiek oświetlenia! Ja wyciągnęłam sobie telefon z kieszeni, więc przynajmniej miałam na oku Bartka, który szedł przede mną.

A Bartek zaskoczył mnie niesamowicie! Byłam przekonana, że spanikuje i będzie chciał wyjść z powrotem (a nie było takiej możliwości, bo za nami byli kolejni ludzie), bo ciasno, bo ciemno, a on… nic! Przeszedł cały 16-metrowy korytarz bez jednego spojrzenia za siebie, czy jestem. I jeszcze mówił, że mu się podobało! Ja wiem jedno – świadomie nigdy w życiu drugi raz w „korytarz krasnala” nie wejdę  😀 😀 😀

To była niewątpliwie najbardziej ekstremalna przygoda w trakcie naszych ferii 🙂 Ciekawa jestem, czy ktoś z Was też miał „przyjemność” przejść się „korytarzem krasnala” w labiryntach Twierdzy Kłodzko? Jeśli tak, ciekawi jesteśmy Waszych wrażeń 😉

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-kotlina-klodzka-z-dzieckiem-klodzko-cz-ii/

13 Komentarzy

Skip to comment form

  1. ? piękne okolice

  2. Labirynty fajnie się zapowiadają. Fajnie, że miło spędzacie czas.

  3. Bardzo ładnie prezentuje się panorama miasta. Lubię takie widoki i nawet dla samego pejzażu warto odwiedzić Kłodzko. Ale Twierdza to też swoja historia:)

  4. Nigdy Nir byłam w Kłocku, ale może kiedyś się wybierzemy.

    • Agnieszka on 18 lutego 2018 at 22:23
    • Odpowiedz

    Śliczne zdjęcia i fajne wycieczki 🙂

    • ladymamma.pl on 18 lutego 2018 at 22:32
    • Odpowiedz

    Nigdy nie byliśmy w tym miejscu… Ale przyznam, ze wygląda zachęcająco… My niestety ferie spędziliśmy w szpitalu 🙁

    1. To bardzo przykre 🙁 Życzymy Wam dużo zdrówka 🙂

  5. Fajne miejsce. Ja bym w życiu nie weszła w takie małe i ciemne miejsce! Dlatego podziwiam i przede wszystkim chłopca 🙂 Super spędzony dzień 🙂 Pozdrawiam

  6. Takie miejsca są bardzo ciekawe, na pewno dzieci też odkrywają nowy świat. Sama byłam w fortach w Świnoujściu i w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym 😉

  7. No idealna miejscówka dla chłopaków- był czołg! 😀
    A tak na serio fajnie, że zabierasz syna na takie edukacyjne wycieczki 🙂

  8. W takie labirynty moje dzieci natychmiast chciałaby zajrzeć. 🙂

  9. Ładne miejsce daleko ode mnie

  10. Byłam w tym miejscu kilka razy, tunele zrobiły na mnie niesamowite wrażenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.