Mama Bartka: Kotlina Kłodzka z dzieckiem – Duszniki Zdrój…

Duszniki Zdrój

Kolejnym miejscem na mapie podczas naszej podróży po Kotlinie Kłodzkiej były Duszniki Zdrój. To niewielkie miasto uzdrowiskowe ma urok nawet zimą, więc nic dziwnego, że skradło nasze serca <3 Spędziliśmy tutaj naprawdę miły dzień i zobaczyliśmy kilka ciekawych rzeczy.

Duszniki Zdrój – trochę historii…

Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z 1324 roku. W 1346 roku w wyniku lokacji na prawie niemieckim miasto otrzymało prawa miejskie. W 1477 roku miasto zostało włączone w obręb hrabstwa kłodzkiego. Wiek XV przyniósł pierwsze wzmianki o istnieniu źródła leczniczego „Zimny Zdrój”. Miasto wspaniale się rozwijało (hutnictwo żelaza, handel, przemysł tkacki i papierniczy)aż do wojny trzydziestoletniej, kiedy to rozwój miasta został wstrzymany. Ponowny rozkiwt ma miejsce w XVII wieku, kiedy miasto staje się ważnym ośrodkiem tkactwa, produkcji papieru, handlu suknem oraz uzdrowiskiem. Na początku XIX wieku Duszniki stały jednym z najznakomitszych uzdrowisk w regionie. W 1826 roku na leczenie do Dusznik przyjechał razem z matką i siostrami16-letni Fryderyk Chopin  i podczas swojego pobytu zagrał dwa koncerty. Uważa się, że były to pierwsze zagraniczne koncerty młodego pianisty. Po II wojnie światowej Duszniki Zdrój zostały przydzielone Polsce, a ponieważ miasto nie odniosło poważniejszych zniszczeń podczas zawieruchy wojennej – już w 1946 roku zorganizowano tutaj I Międzynarodowy Festiwal Chopinowski w Dusznikach Zdroju, który odbywa się po dziś dzień. 

Muzeum Papiernictwa

Głównym powodem naszego przyjazdu do Dusznik była nieodparta chęć zwiedzenia Muzeum Papiernictwa [KLIK]. Muzeum znajduje się w przepięknym, zabytkowym młynie, który stoi w tym miejscu od 1605 roku. W 1968 roku miało miejsce otwarcie muzeum. Jest to muzeum o tyle wyjątkowe, że do dnia dzisiejszego na oczach zachwyconych odwiedzających odbywa się ręczna produkcja papieru czerpanego. Przy okazji zwiedzania można wziąć udział w warsztatach czerpania papieru, z czego z przyjemnością ostatecznie skorzystaliśmy.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy na parterze, gdzie obejrzeliśmy wystawę dotyczącą historii papieru i jego wytwarzania w Polsce, na Śląsku i na świecie. Na piętrze znajdują się pokój letni właścicieli, salonik oraz sale, w których możemy podziwiać wystawy czasowe – związane oczywiście z papierem. Zobaczyliśmy również nowoczesną Galerię Sztuki Papieru oraz wystawę papieru użytkowego. Najciekawsza dla Bartka okazała się być multimedialna wystawa „Polski Pieniądz Papierowy”. W dużych, podświetlonych gablotach obejrzeliśmy kolekcję monet i banknotów, z których najstarsze pochodzą z 1574 roku (moneta wybita z tektury). Poza tym mogliśmy sprawdzić na specjalnych urządzeniach, czy nie mamy przypadkiem fałszywych pieniędzy przy sobie 😉 Na szczęście nie mieliśmy 😉 Na dużych ekranach multimedialnych można było samodzielnie przeczytać interesujące nas informacje oraz zagrać w grę lub ułożyć puzzle – z czego chętnie skorzystał Bartek.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Następnie przeszliśmy do Papierni, w której do dnia dzisiejszego odbywa się ręczna produkcja papieru czerpanego (metodą znaną od średniowiecza). Bardzo miła pani opowiedziała nam i pokazała, jak to się odbywa i Bartek, który początkowo nie chciał brać udziału w warsztatach czerpania papieru nagle zmienił zdanie i stwierdził, że jednak chce wyprodukować swój własny papier. Poszliśmy więc kupić bilety na warszaty i wkrótce zostaliśmy wpuszeni do pomieszczenia, gdzie namacalnie mogliśmy się przekonać, jak wygląda ta praca. 

Warsztaty czerpania papieru

My już mieliśmy przygotowaną masę do robienia papieru, ale zawsze na początku trzeba surowiec rozdrobnić w dużej ilości wody – służy do tego urządzenie, które nazywa się „holender”. Gotowa masa znajduje się w kadzi na stanowisku czerpalniczym. Przed rozpoczęciem pracy należy ją zamieszać, bo cięższe kawałki opadają na dno.

Kartka powstaje na sicie czerpalniczym, które jest wykonane z drewna i bardzo gęstej metalowej siatki. Arkusz jest formowany przez nałożone na sito ramkę. To bardzo proste – sito z nałożoną ramką zanurzamy w masie papierniczej, zaczerpujemy i wyjmujemy. Włókna osiadają na sicie tworząc arkusz, woda zaś ścieka z powrotem do kadzi. Następnie zdejmujemy z sita ramkę i odwracamy je. Nie musimy się obawiać, że wszystko nam się popsuje, ponieważ mokry papier bardzo dobrze trzyma się sita. Następnie odciskamy nasz arkusz z nadmiaru wody na przekładce filcowej i przykrywamy kolejną przekładką, na której możemy odcisnąć kolejną kartkę i tak aż do momentu aż uformuje nam się wysoki stos, który wkładamy do prasy hydraulicznej i odciskamy do momentu, aż woda przestanie lecieć.

Kolejnym krokiem jest oddzielenie wilgotnych jeszcze arkuszy od przekładek. Potem wystarczy papier wysuszyć i gotowe 🙂 Papier, który produkowany jest na zamówienie schnie kilka dni w specjalnej suszarni. Nasz był wysuszony w elektrycznej suszarce i trwało to dosłownie kilka minut.  Podczas trwająch ok. pół godziny warsztatach wykonaliśmy z Bartkiem po trzy kartki – białą, kolorową z zatopionymi „śmieciami” i dwukolorową z odciskiem dłoni. Dostaliśmy je na pamiątkę 🙂 Na zakończenie naszej wizyty odwiedziliśmy jeszcze sklepik, który znajduje się na terenie Muzeum Papieru, w którym zakupiłam sobie różne piękne arkusze papieru czerpanego, które wykorzystam do robienia kartek 🙂

Park Zdrojowy, Pijalnia Wód i Dworek Chopina

Duszniki Zdrój to nie tylko Muzeum Papiernictwa – chociaż to bezsprzecznie chyba największa atrakcja tego miasta. Kolejnym punktem naszej wycieczki miały być odwiedziny w Dworku Chopina. Kiedy udało nam się go w końcu odnaleźć okazało się, że niestety trwają przygotowania do jakiegoś balu i nie można go zwiedzić 🙁 Wobec tego pospacerowaliśmy po Parku Zdrojowym (latem musi tu być przepięknie…) i weszliśmy do Pijalni Wód. Niestety, woda nam nie smakowała, więc poszliśmy na obiad, bo Bartek już bardzo nalegał 😉 Korzystając z okazji postanowiliśmy spróbować kuchni czeskiej, ale nie zachwyciła ona ani mnie, ani Bartka 😀 Zostajemy jednak przy polskich daniach. Zdobyliśmy jednak nowe doświaczenie, co oczywiście jest plusem 🙂 

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-kotlina-klodzka-z-dzieckiem-duszniki-zdroj/

15 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Chciałabym zobaczyć, jak robi się papier czerpany, albo sama takowy zrobić 😉

    1. Bardzo fajne zajęcie 🙂

  2. Nigdy nie byłam w papierni, a wygląda to bardzo ciekawie! Jako dziecko lubiłam takie sprawy i na pewno byłabym zadowolona z wycieczki 🙂

    1. Na pewno byłabyś zadowolona 🙂 Polecam, jeśli będziesz w pobliżu 🙂

  3. Polska najpiękniejsza, nawet nie wiesz jak zazdroszczę!

  4. Uwielbiam to miejsce! Moi rodzice jeżdżą tam co roku, bo też je kochają. Nic dziwnego, bo jest tam bardzo pięknie 🙂

  5. Muzeum papiernictwa – ciekawe miejsce!

  6. DOlny Śląsk wiele ciekawych miejsc skrywa!

  7. Sam z chęcią bym się z chęcią pobawił w takiej masie papierowej, przy odrobinie doświadczenia podobno mozna osiągnąć niesamowite efekty. 😉

  8. Chyba jednak wybierzemy się w tym roku do Kotliny Kłodzkiej 🙂

    • Agnieszka on 15 lutego 2018 at 00:10
    • Odpowiedz

    Super wycieczka, Bartek chyba doskonale sie bawił. Najwazniejsze dla dzieci to moc dotknąć i sprawdzic samemu 🙂

  9. Świetny wpis, sama chętnie bym poszła na takie warsztaty czerpania papieru, bardzo to ciekawe 🙂

  10. Uwielbiam takie wycieczki. Chyba nigdy z tego nie wyrosne.

  11. Polska jest piękna. Tyle jest miejsc do poznania. Zapraszam na lubelszczyznę

  12. Wow piękne doświadczenie 😍 I

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.