Mama Bartka: Ferie zimowe w Kotlinie Kłodzkiej (w pigułce ;) )…

Kotlina Kłodzka

8 dni, 5 miejscowości, 768 przejechanych kilometrów, 50 kilometrów pieszo – tak wyglądały nasze tegoroczne ferie zimowe w Kotlinie Kłodzkiej. Ani ja, ani Bartek nie jeździmy na nartach, więc jak zwykle postawiliśmy na sprawdzający się u nas wariant – czyli aktywne zwiedzanie 🙂

Naszą miejscowością bazowo-noclegową było Kłodzko. Wybrałam je ze względu na dobre połączenie z miejscowościami, które chcieliśmy odwiedzić. Udało mi się znaleźć całkiem sympatyczne mieszkanie w bardzo dobrej cenie przy samej Starówce (dwa pokoje, kuchnia, WC i łazienka) i przez cały pobyt czuliśmy się bardzo  komfortowo. Jak zwykle w trakcie naszych podróży przemieszczaliśmy się środkami komunikacji publicznej i pieszo. Udało nam się zrealizowac prawie cały plan pobytu. Nie zwiedziliśmy tylko paru miejsc w Kudowie Zdroju i nie dotarliśmy do miejscowości Dolni Morawa w Czechach, gdzie znajduje się niesamowita Ścieżka w Chmurach, ale niestety okazało się, że o tej porze roku dostanie się tam inaczej niż własnym samochodem nie jest praktycznie możliwe. Ale to nic – nadrobimy w przyszłości 🙂

DZIEŃ PIERWSZY

Dzień pierwszy to dzień podróży. Rano tata Bartka zawiózł nas do Katowic, skąd pociągiem dojechaliśmy do Wrocławia. We Wrocławiu po krótkim poszukiwaniu dworca PKS udaliśmy się autobusem do Kłodzka. Przed 14:00 byliśmy na miejscu. Poszliśmy się zameldować, rozpakowaliśmy się i poszliśmy na krótkie rozeznanie terenu – to znaczy gdzie można dobrze i tanio zjeść oraz gdzie jest najbliższa Biedronka (to był priorytet Bartka 😉 ).

DZIEŃ DRUGI

Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od wycieczek wyjazdowych – z tego względu, że w weekend nie mielibyśmy dobrego połączenia, aby gdziekolwiek dojechać. Pierwszą wycieczką na jaką pojechaliśmy była wycieczka do Międzygórza. Zwiedziliśmy tam Ogród Bajek oraz podziwialiśmy Wodospad Wilczki. O wszystkim przeczytacie tutaj:

DZIEŃ TRZECI

W środę pojechaliśmy do Kudowy Zdroju. Naszym głównym celem była wizyta w Muzeum Zabawek, a poza tym odwiedziliśmy Park Muzyczny i Kaplicę Czaszek. Na inne atrakcje zabrakło nam czasu, ale o tym, co zobaczyliśmy – przeczytacie tutaj:

DZIEŃ CZWARTY

Czwartek był dniem naszej wielkiej przygody w Złotym Stoku. Zwiedziliśmy Kopalnię Złota, gdzie czekały na nas takie atrakcje jak podziemny wodospad, podziemna zjeżdżalnia i podziemny tramwaj oraz Średniowieczną Osadę Górniczą, gdzie oprócz oglądania średniowiecznych urządzeń przeżyliśmy niesamowitą przygodę przechodząc przez Ścieżkę Strachu! O szczegółach przeczytacie tutaj:

DZIEŃ PIĄTY

Piątek był ostatnim dniem, w którym wyjechaliśmy poza granice Kłodzka. Pojechaliśmy do Dusznik Zdroju, gdzie zwiedziliśmy niesamowite Muzeum Papiernictwa oraz wzięliśmy udział w warsztatach czerpania papieru. O innych rzeczach które widzieliśmy przeczytacie tutaj:

DZIEŃ SZÓSTY

W sobotę zwiedzaliśmy Kłodzko – przeszliśmy Podziemną Trasą Turystyczną oraz zwiedziliśmy Twierdzę Kłodzko razem z Korytarzami Kontrminerskimi. W korytarzach przeżylismy spacer naprawdę wyjątkowym korytarzem! Szczegóły – tutaj:

DZIEŃ SIÓDMY

W niedzielę do zobaczenia pozostało nam jedno miejsce – Minieuroland. Nie obyło się bez pewnych problemów, ale ostatecznie się udało 🙂 O szczegółach przeczytacie tutaj:

DZIEŃ ÓSMY

W kolejny poniedziałek spakowaliśmy się, sprzątnęliśmy mieszkanie i poszliśmy na Dworzec PKS, skąd pojechaliśmy autobusem prosto do Bytomia, gdzie czekał już na nas tata Bartka. Dla Bartka była to pierwsza taka długa podróż autobusem (ponad 4 godziny), ale zniósł to nad podziw dobrze. 

I na tym koniec naszych przygód w Kotlinie Kłodzkiej. Chcielibyśmy jeszcze kiedyś wrócić w te strony, w jakimś cieplejszym terminie i zwiedzić to, czego teraz się nie udało. Podsumowując – spędziliśmy naprawdę fascynujące 8 dni, zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych miejsc, doświadczyliśmy wielu niezapomnianych wrażeń. Teraz pozostało nam tylko czekać do wakacji i powoli planować kolejną podróż… 🙂

 

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-ferie-zimowe-w-kotlinie-klodzkiej-w-pigulce/

20 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Ależ wspaniała wyprawa, trochę moim wrocławskim szlakiem 😉 Okolice Kłodzka są ciekawe i tamte strony mają swój niepowtarzalny urok 🙂

  2. Bardzo sympatyczna i ciekawa relacja ze świetnej podróży! Teraz wiem więcej o Kotlinie Kłodzkiej i może wybiorę się tam z córką, gdy trochę podrośnie. Da się (prawie) bez samochodu z dzieckiem? Da się. 🙂

    1. Oczywiście, że się da 🙂

  3. Wspaniały pobyt, pełen atrakcji. uwielbiam Kotlinę, byłam prawie wszędzie prócz Minieurolandu, ale chcemy z wnukami pojechać ponownie, wiec i to zalicze.

    • EvelineRaspberry.blogspot.com on 22 lutego 2018 at 19:30
    • Odpowiedz

    Fajnie,że ciągle gdzieś jeździcie i dużo zwiedzacie 👍👍👍
    Piękne miejsca

  4. To chyba rekordy pobiliście , tyle kilometrów pieszo z dzieckiem ? Podziwiam 🙂

    1. To dziecko ma już 9 lat i jest naprawdę niezłym piechurem 🙂 50 km to mało, w zeszłym roku nad morzem w 8 dni przeszliśmy 100 km 🙂

      1. Mimo wszystko 9 lat, to nie dorosły, podziwiam go 🙂 Extra ,że tak od małego jest uczony życia w ruchu, bardzo mi się to podoba, bo swoje dzieci też tego nauczyłam 🙂

  5. Cudze chwalicie, swego nie znacie! Trzeba doceniać uroki i możliwości naszego kraju:) nie tylko za granica jest pięknie 🙂

  6. Ach pokazałaś mi wiele ciekawych miejsc w Kłodzku i okolicach. Część już zwiedziłam, ale jeszcze jak Ty i syn mam braki i niedosyt. 🙂
    Jeśli o mnie chodzi to zawsze nocowałam w hotelu. Ciekawi mnie to Wasze miejsce noclegowe 🙂 pozdrawiam.

    • Justyna on 23 lutego 2018 at 12:39
    • Odpowiedz

    Jak a przygoda i tyle zwiedzania. Super

  7. Jeszcze w tym miejscu nie byłam, ale wszystko przede mną. Dałaś mi nadzieję, że z dziećmi da się podróżować, więc może i ja zdobędę się na odwagę i na małe przygody.

    1. Trzymam kciuki, żeby się udało 🙂

  8. Kłocko leży 80 km od Wrocławia więc na szczęście jest blisko i można w każdej chwili podjechać na cały dzień:)

  9. Wasze wakacje jak zawsze zaplanowane od poxzatku do końca 😍

    1. No a jak 🙂

  10. Z domu rodzinnego mam całkiem niedaleko w te rejony, a ja była może raz i to jeszcze przejazdem. Całkiem fajnie tam jest i można zerknąć do wielu interesujących miejsc

  11. Piękna wycieczka! 🙂

  12. Jako dzieciak byłam tam na koloniach – miło wspominam to miejsce. Fajnie spędzony czas 🙂

    1. Piękne miejsca!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.