Mama Bartka: „Dzień Miodu” w chorzowskim skansenie…

img_4996Wczorajszy upalny dzień spędziliśmy w Górnośląskim Parku Etnograficznym biorąc udział w imprezie plenerowej „Dzień Miodu”. Tym razem mieliśmy towarzystwo – razem z nami pojechali ciocia Basia i wujek Tomek. Nie obyło się bez przygód, bo okazało się, że zapomniałam portfela, w którym były pieniądze, karty bankomatowe, dowody osobiste i legitymacja osoby niepełnosprawnej:( Pieniądze pożyczyła nam ciocia Basia, a u pani sprzedającej bilety udało się wyprosić sprzedaż ulgowych biletów 🙂 Na szczęście udało nam się uniknąć kontroli w tramwaju, bo bez dowodu osobistego pewnie wylądowalibyśmy na komisariacie 😀

Ale wracając do „Dnia Miodu”. Zobaczyliśmy żywą pasiekę, pokaz wydrążania barci w pniu, gdzie przy okazji posłuchaliśmy, jak zastawiano pułapki na niedźwiedzie, które chciały się dobrać do miodku 🙂 Pokaz wirowania miodu nie wzbudził zainteresowania Bartka, więc sobie odpuściliśmy. Myślałam że ciekawsze będą warsztaty odlewania świec z wosku pszczelego, ale świeczki Bartek również nie chciał sobie odlać 🙂

Była jednak rzecz, która pochłonęła Bartka. Oprowadził nas po całym skansenie, pokazując kolejne domki i wołając „tu, tu”, więc chcąc czy nie chcąc odwiedziliśmy każdą chałupkę 😀 Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło, bo w trakcie poprzedniej wizyty nie chciał wchodzić do domków i tylko wypatrywał wolnych ławek, gdzie mógłby usiąść 🙂

A na koniec kupiliśmy sobie słoik pysznego miodu – malina leśna ze spadzią świerkową. Będzie w sam raz do zimowej herbatki…

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej wyprawy:

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/mama-bartka-dzien-miodu-chorzowskim-skansenie/

9 Komentarzy

Skip to comment form

  1. A dlaczego nikt mi nie przywiózł tych króliczków ?! Ja się pytam 😛

    1. Bo klatka była na kłódkę zamknięta 😀

    2. A Tobie to jeszcze mało tych królików w domu??? Poza tym następnym razem pojedź z Bartusiem to sobie może dasz radę jakiegoś zabrać 😀

  2. Bo Bartek to jest zdecydowany facet,który wie czego chce i nie będzie się rozdrabniał na rzeczy,które go w danej chwili nie interesują:-)

    1. No tak, ale mógł sobie odlać fajną świeczkę a tak to nie ma 🙂

  3. Dorota przy takiej temperaturze jaka nas ostatnio ogrzewała to może nawet lepiej, że Bartek nie chciał świeczki odlewać, bo po przyjeździe do domu mogłoby się okazać, że zamiast świeczki w torebce masz wielką, woskową plamę i wtedy w duchu byś krzyczała :Po co Bartek tą świeczkę chciał odlewać?:-)

    1. No i tutaj masz rację 🙂

  4. taaa a wy jak zawsze zwiedzacie… 🙂 Czyli dzień udany ! 😀 🙂 i to najważniejsze ! 😀

    1. Bardzo udany 🙂 Kiedy jedziecie z nami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.