Mama Bartka: Jak planujemy podróże?

Podróże są bardzo ważnym elementem naszego życia (⇒ terapia w terenie), więc nasz każdy wyjazd zostaje starannie zaplanowany. Mało tego – do planu podstawowego mam oczywiście stworzony plan awaryjny. Nie znaczy to oczywiście, że później trzymamy się tego planu sztywno. Ale sam fakt, że mam wszystko zaplanowane i pod kontrolą powoduje, że nie boję się wyjeżdżać sama z Bartkiem nawet na drugi koniec Polski 🙂 . Obecnie aż mnie nosi, żeby w końcu zaplanować wakacje! Wszystkie nasze plany są uzależnione od decyzji o dofinansowaniu turnusu rehabilitacyjnego przez PFRON – a tej jeszcze nie ma… Stąd poniekąd pomysł na ten wpis – może ktoś z Was skorzysta z naszych porad 🙂

1. Wybór miejsca

Planowanie każdego wyjazdu zaczynamy od wyboru miejsca. Chcielibyśmy zwiedzić całą Polskę, więc nigdy to nie jest prosty wybór… Preferujemy aktywny wypoczynek, więc wybierając dane miejsce sugeruję się zawsze ilością atrakcji, które mogą zainteresować Bartka. Przy wyborze miejsca wspomagam się internetem i naszą literaturą podróżniczą. 

2. Atrakcje

Jeśli mamy już wybrane miejsce, szukam wszystkich atrakcji, które chcielibyśmy zobaczyć. Tutaj nieocenionym źródłem informacji jest internet. Robię listę tych wszystkich interesujących miejsc i atrakcji, sprawdzam dni i godziny otwarcia, cenniki, ulgi dla osób niepełnosprawnych i opiekunków, czas zwiedzania (więcej tutaj ⇒ 5 sposobów na tańsze podróżowanie z dzieckiem). Następnie próbuję rozplanować zwiedzanie na ilość dni, które spędzimy w danym miejscu. To jest zawsze największe wyzwanie, bo tych dni mamy zwsze za mało i wtedy trzeba wybierać… Coś tam zawsze wpisuję na listę rezerwową, żeby mieć jakąś alternatywę na przykład w razie niepogody. 

3. Dojazd

Kiedy mamy już wybrane miejsce i atrakcje sprawdzam, jak i czy w ogóle mamy tam jak dojechać. Nie dopuszczam do sytuacji, że przyjeżdżamy w jakieś miejsce i nagle się okazuje, że do połowy atrakcji nie mamy jak dojechać. Kiedy jedziemy do jakiegoś konkretnego miasta i wszystkie atrakcje znajdują się w jego obrębie nie sprawdzam tego tak dokładnie, bo wtedy korzystamy z komunikacji miejskiej i gdzie nie dojedziemy, to dojdziemy (tak jak na przykład we Wrocławiu czy w Trójmieście).

Ale jeśli wybieraliśmy się w zeszłym roku odkrywać Jurę Krakowsko-Częstochowską (nocowaliśmy w trzech różnych miejscowościach), to wcześniej sprawdziłam krok po kroku, po kolei dojazd do każdego punktu (nie są to niestety miejsca z dobrym dojazdem komunikacją publiczną). Udowodniłam wtedy (przede wszystkim sobie 😉 ), że nie jest to niemożliwe. Trochę inaczej wyglądały tegoroczne ferie zimowe w Kotlinie Kłodzkiej. Nocowaliśmy w jednym miejscu, ale zwiedzaliśmy okoliczne miejscowości. Dlatego na miejsce noclegu wybrałam Kłodzko, z którego mieliśmy najprostszy (i najkrótszy) dojazd do interesujących nas miejsc.

Do wyszukiwania najlepszej opcji dojazdu wykorzystuję aplikację e-podróżnik.pl oraz korzystam z  wyszukiwarek połączeń kolejowych. Bilety kolejowe kupuję przez internet, po pierwsze dlatego, że w naszym mieście na dworcu kolejowym nie jest prowadzona sprzedaż biletów na pociągi IC, a po drugie – kupując z wyprzedzeniem oszczędzam na tym do kilkudziesięciu procent 🙂

4. Noclegi

Jeśli już mamy wybrane miejsce, atrakcje i dojazd, to pozostaje nam już tylko zarezerwować noclegi. To też nie jest prosta sprawa, bo niejednokrotnie spędzam kilka dni na przeglądaniu ofert i wybieraniu tych, które spełniają nasze wymagania.  Nie znaczy to, że mamy nie wiadomo jakie wymagania 😉 Nie potrzebujemy do szczęścia 5-gwiazdkowego hotelu z niewiadomo jakimi wygodami. Zaczynam od wyznaczenia budżetu, który chcemy przeznaczyć na nocleg i staram się go trzymać. Bo jeśli wydamy za dużo na noclegi, to zabraknie nam na inne przyjemności… Generalnie zwracam uwagę na to, żeby to nie była jakaś nora, dlatego noclegi rezerwuję tylko za pomocą dwóch portali. Raz trafimy lepiej, raz gorzej, ale tragedii nigdy nie było. Najważniejsze jest to, żeby pokój był z własną łazienką. Jeżdżąc z Bartkiem jest to bezwzględne minimum i jeśli dany obiekt nie oferuje takiej możliwości, to choćby był nie wiadomo jak wspaniały – nie skorzystamy.

Drugą bardzo ważną rzeczą jest aneks kuchenny w pokoju lub dostęp do kuchni. Biorąc pod uwagę wybiórczość pokarmową Bartka oraz ograniczenie kosztów wyjazdu większość posiłków przygotowuję sama, więc zaraz po łazience jest to druga rzecz, którą biorę pod uwagę wybierając miejsce noclegu. Kolejną rzeczą, która ma wpływ na mój wybór jest opinia, jaką dany obiekt posiada, bo wiadomo, że nie zdecydowałabym się jadąc sama z dzieckiem na nocleg w jakimś podejrzanym i niesprawdzonym miejscu. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że nawet obiekt z pozytywną opinią może okazać się całkowitą porażką, to mam nadzieję, że nas to nie spotka…

Tak jak wspominałam na początku, chciałabym już móc planować nasze wakacje, ale jeszcze muszę się uzbroić w cierpliwość i poczekać kilka dni 😉 W tym roku mam jeszcze bardziej szalony pomysł, niż wyjazd na Jurę Krakowsko-Częstochowską i wiem już, że dokładne zaplanowanie tego wyjazdu będzie nie lada wyzwaniem… Wiem też, że jeśli uda się ten plan zrealizować, to przeżyjemy kolejną niesamowitą przygodę!

A Wy macie już zaplanowane wakacje, czy też jeszcze nie? A może wolicie spontaniczne wyjazdy? 

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/jak-planujemy-podroze/

42 Komentarze

Skip to comment form

  1. Bardzo ciekawy wpis. 🙂
    Dzieci z autyzmem są takie wdzięczne za wszystko 🙂 Moja znajoma pracuje w ośrodku z takimi dziecmi, czasem ją odwiedzając widze, jakie są zadowolone z przyjemności jakie dla.nich robimy. Az sie lezka w oku kreci. Duzo zdrowka zycze dla Bartusia. Pozdrawiam

    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy 🙂

    • Marlena H. on 18 kwietnia 2018 at 19:24
    • Odpowiedz

    Gdy my planujemy rodzinne wycieczki, nasz plan wygląda podobnie. Szukamy noclegów w atrakcyjnych cenach. Pokój nie musi być wyposażony na full. Służy nam gł.do spania, ponieważ cały dzień jesteśmy poza miejscem, w którym się zatrzymaliśmy. Zwiedzamy, zwiedzamy, chyba że pogoda spłata figla to wtedy kombinujemy 🙂 Jeśli chodzi o dojazd, to tym zajmuje się mąż. On jest kierowcą i nawigatorem 🙂

    1. Super 🙂 Gdzie się wybieracie w te wakacje?

    • Gabriela on 18 kwietnia 2018 at 19:57
    • Odpowiedz

    Brawo!Bardzo profesjonalne podejście do tematu.Zasługuje na dyplom z logistyki.

    1. Aż tak to chyba nie 🙂

    • Iwona on 18 kwietnia 2018 at 20:12
    • Odpowiedz

    O tak w tym to jesteś mistrzem! 😉

    U nas zawsze spontan 😂😂😂

    1. Coś tam przecież zawsze planujecie 😉

        • Iwona on 19 kwietnia 2018 at 19:45
        • Odpowiedz

        Zakupy chyba 😂😂😂

        1. Ja myślałam, że czego jak czego, ale zakupów to nie planujecie 😀

  2. Ok moje pomysły.na wakacje są.jeszcze w fazie raczkowania, też mam małego smyka, z tym że u nas kuchnia nie jest aż tak ważna,
    Pozdrawiam

    1. Wiadomo – dla każdego co innego będzie priorytetem 🙂

    • Agata on 18 kwietnia 2018 at 20:43
    • Odpowiedz

    Wszystkie elementy, które podajesz, są ważne. Podróż zawsze trzeba zaplanować, choć i tak czasem coś odbiegnie od planu 🙂

    1. Zawsze jest ryzyko, że coś pójdzie nie tak… Ale jeśli nie można czegoś zmienić, to trzeba to zaakceptować 😉

  3. Kiedyś nasze wyjazdy były tylko spontaniczne. Ale dzieci sporo zmieniły w tej kwestii 😉

    1. Marzy mi się czasami taki spontaniczny wyjazd 🙂 Może kiedyś… 🙂

  4. Ja również lubię dobrze zaplanować sobie każdy wyjazd

    1. To naprawdę sporo ułatwia 🙂

  5. Przestrzegam bardzo podobnego planu. Również staram się wybierać zakwaterowanie z aneksem – zawsze można zrobić sobie śniadanie, albo szybką kanapkę lub sałatkę i wychodzi taniej 😀

    1. Dokładnie – poza tym my mamy ciężko, żeby Bartek zjadł coś zdrowego poza domem, dlatego ile się da przygotowuję sama i zabieram ze sobą 🙂

  6. Z dzieckiem to zawsze nawet podwójny plan jest potrzebny.

    1. Dokładnie 🙂

  7. Świetnie planujesz swoje wyjazdy z Bartkiem, uczyć się tylko można od ciebie 🙂

    1. Dziękuję 🙂

    • Mirka on 19 kwietnia 2018 at 08:05
    • Odpowiedz

    My jeszcze nie mamy zaplanowanych wakacji, raczej organizujemy wszystko bliżej terminu urlopu. Chyba, że pojawi się jakaś super okazja, wtedy decydujemy się wcześniej 🙂

    1. Też dobry pomysł 🙂

    • PaulinaWu on 19 kwietnia 2018 at 08:51
    • Odpowiedz

    Świetnie. Wiele cennych wskazówek 🙂 Ja rownież skrupulatnie planyje wyjazdy. Pozdrawiam!

    1. Super 🙂 Również pozdrawiamy 🙂

  8. Uwielbiam podróże 🙂 A już jutro czeka nas wycieczka do Poznania i to na cały weekend! :))

    1. Ale fajnie! My jeszcze nie bylismy w Poznaniu, ale kiedyś na pewno tam się wybierzemy 🙂

  9. Nasze wakacje są już zaplanowane. W tym roku morze, sprawdzony pensjonat i dobrze znane miejsce.

    1. U nas morze było w zeszłym roku. W tym roku góry i coś jeszcze 😉

    • Pau Elegancka Tracz on 19 kwietnia 2018 at 15:47
    • Odpowiedz

    No z dziecmi nie ma za bardzo miejsca na improwizację, warto dobrze się do podróży przygotować

  10. Fajnie napisane. Najważniejsze mieć dobry plan i mapę podróży 😀

  11. Dawka solidnych podpowiedzi dla każdego chcącego podróżować z własnymi dzieciakami. 😉

  12. Nigdy nie planowałam żadnych wyjazdów i w sumie nie potrafiłam wykorzystać w pełni tego miejsca, w którym byłam (nie sprawdzałam atrakcji itp.). Teraz gdy mam dziecko na pewno już nie będę jeździć bez planowania. Dziękuję za cenne wskazówki na pewno się przydadzą. Nie pomyślałabym, żeby sprawdzać atrakcje w pobliżu, godziny otwarcia i ceny, a to przecież bardzo ważne jeśli się chce dobrze spędzić czas. Pozdrawiam 🙂

  13. Dobrze zaplanowana podróż to początek sukcesu.

  14. Z dzieckiem trzeba mieć jednak zrobiony odpowiedni plan 🙂

  15. Z dzieckiem trzeba mieć odpowiedni plan 🙂

  16. Kiedy dzieci były młodsze, szukaliśmy przestrzennego pokoju, niekoniecznie w pełni wyposażonego, ale żeby był duży, tak aby dzieciaki mogły w nim nieco poszaleć podczas niekorzystnej pogody. A do tego aneks kuchenny obowiązkowo. 🙂

  17. Grunt to dobry plan👍🏻tym bardziej z dzieckiem które potrzebuje znacznie więcej uwagi i opieki. Brawo dla Ciebie, że mimo iż nie pewnie nie zawsze jest łatwo podróżujecie i pokazujesz synowi świat.

    1. Czasami jest ciężko, ale w ogólnym rozrachunku i tak jest super 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.