Intensywne dwa tygodnie w Zakopanem…

Te osoby, które śledziły mój profil i profil Bartusiowego Bloga na Facebooku wiedzą, że dla nas były to bardzo intensywne dwa tygodnie…  Przeszliśmy w tym czasie 192 km! A biorąc pod uwagę to, że często wędrowaliśmy pod górę uważam, że jest to całkiem niezły wynik jak na 10 lat Bartka i moją podwójną osiemnastkę 😉 😉 😀 

PONIEDZIAŁEK (30.07.2018)

Przyjazd, zameldowanie, rozpakowanie, poznawanie najbliższej okolicy.

WTOREK (31.07.2018)

Na turnusie sprawy organizacyjne, więc mając do dyspozycji wolne przedpołudnie poszliśmy na Krupówki. Z naszego ośrodka to tylko 3 km w jedną stronę 😀

Po południu wybraliśmy się tam drugi raz – tym razem bryczką. A po kolacji poszliśmy jeszcze sprawdzić jak daleko mamy do wejścia na szlak, który pewnego dnia zaprowadzi nas na sam szczyt Nosala…

 

ŚRODA (01.08.2018)

Po obiedzie pojechaliśmy obejrzeć Wielką Krokiew. Na górę wyjechaliśmy wyciągiem, na dól zeszliśmy pieszo.

Potem spacer na Krupówki, chwila odpoczynku i na kolację wróciliśmy do ośrodka. A po kolacji poszliśmy jeszcze na długi spacer „przed siebie” i doszliśmy do uroczego Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik. Co mnie zdziwiło to fakt, że byliśmy tam gdzieś około godziny 20:00, a kościół był otwarty i można było wejść do środka…

Skocznia Narciarska Wielka Krokiew [KLIK]

CZWARTEK (02.08.2018)

W czwartek pojechaliśmy na pierwszą płatną wycieczkę organizowaną przez ośrodek. I pierwszy raz mieliśmy okazję kąpać się w basenach z wodą termalną. Nie mamy porównania z innymi tego typu obiektami, ale Gorący Potok w Szaflarach bardzo nam się podobał 🙂

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Gorącym Potoku w Szaflarach 🙂

PIĄTEK (03.08.2018)

Mam sporo takich miejsc, których odwiedzenie i oczywiście pokazanie ich Bartkowi jest moim wielkim marzeniem… Dziś spełniłam jedno z nich! Odbyliśmy spacer Ścieżką koronami drzew Bachledka na Słowacji!!! Było CU-DOW-NIE!!!

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Ścieżce koronami drzew Bachledka 🙂

SOBOTA (04.08.2018)

Razem z koleżanką i jej synem zaraz po zabiegach wyruszyliśmy samochodem zwiedzać trochę dalszą okolicę. Najpierw pojechaliśmy do Dębna Podhalańskiego, gdzie obejrzeliśmy przepiękny drewniany kościółek pw. Świętego Michała Archanioła z XIV wieku. Do środka nie udało nam się wejść – mogliśmy tylko pozaglądać do środka przez kraty. Ciekawostką jest fakt, że w tym kościółku kręcono sceny zaślubin filmowego Janosika 🙂

Następnie pojechaliśmy do Niedzicy, co było spełnieniem mojego kolejnego marzenia! W Niedzicy zwiedziliśmy zamek i pospacerowaliśmy nad Jeziorem Czorsztyńskim i nad zaporą. Było bosko!

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Zamku w Niedzicy 🙂

NIEDZIELA (05.08.2018)

Spacer Doliną Kościeliską – to był plan na niedzielne przedpołudnie. Było fantastycznie, bo przewodniczka pozwoliła się odłączyć od grupy więc mogliśmy wędrować własnym tempem. Do wyznaczonej godziny zbiórki machnęliśmy 10 km i zjedliśmy w bacówce najlepsze oscypki na świecie – jeszcze ciepłe były! To znaczy ja jadłam, bo Bartek nie lubi.

Wracając do ośrodka zwiedziliśmy jeszcze Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, które zostało wybudowane jako votum za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981 roku. Za Sanktuarium znajduje się ołtarz papieski, przy którym nasz Papież odprawił Mszę świętą na stadionie pod Wielką Krokwią podczas pielgrzymki w 1997 roku.

A po kolacji poszliśmy jeszcze na spacer do Kuźnic, żeby zobaczyć jak wygląda ta słynna kolejka na Kasprowy Wierch. Niestety dotarliśmy tam już po godzinach kursowania, więc za wiele nie zobaczyliśmy… 

Zobaczyliśmy za to jeszcze jeden przepiękny kościółek Ojców Bernardynów na Bystrem 🙂

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Dolinie Kościeliskiej 🙂

PONIEDZIAŁEK (06.08.2018)

Nadszedł w końcu ten czas, aby odwiedzić tą słynną Gubałówkę 😉 Pod Gubałówkę poszliśmy oczywiście pieszo, zmieniając trochę naszą codzienną trasę. Tym razem poszliśmy przez Antałówkę, gdzie czekały na nas naprawdę niesamowite widoki 🙂 Na szczyt Gubałówki (1126 m n.p.m.) wyjechaliśmy koleją linowo-terenową, ale potem przeszliśmy pieszo na Butorowy Wierch ( 1160 m n.p.m.) i na dół zjechaliśmy już tradycyjną kolejką linową 🙂 

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Gubałówce 🙂

WTOREK (07.08.2018)

W drodze na Rusinową Polanę odwiedziliśmy Kaplicę Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce.

Nasz spacer na Rusinową Polanę rozpoczęlismy z Wierchu Poroniec.

Po odpoczynku na polanie zeszliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach, a stamtąd prosto do autobusu. 

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce 🙂

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Rusinowej Polanie 🙂

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach 🙂

ŚRODA (08.08.2018)

Tak! Zrobiliśmy to! Zdobyliśmy nasz pierwszy tatrzański szczyt! Nosal! 1206 m n.p.m.! Brawo Bartek! Brawo ja! Wiem, że cieszę się tym jakbyśmy co najmniej na Giewont wleźli, ale ta nasza pierwsza górka pokazała, że z Bartkiem można się wybrać w wyższe góry i znakomicie sobie poradzi 🙂 Zeszliśmy na Polanę Olczyską, stamtąd na Jaszczurówkę i oczywiście pieszo wróciliśmy do ośrodka 🙂

⇒ Już wkrórtce na Bartusiowym Blogu więcej o Nosalu 🙂

CZWARTEK (09.08.2018)

Tak do końca nie mieliśmy pomysłu, co zrobić z tym dniem, więc najpierw poszliśmy pieszo na Polanę Szymoszkową, tam wyjechaliśmy wyciągiem na górę, przeszliśmy na Gubałówkę i zeszliśmy z niej pieszo 🙂 

 

⇒ Już wkróce na Bartusiowym Blogu więcej o Polanie Szymoszkowej 🙂

PIĄTEK (10.08.2018)

Spełniłam kolejne wielkie marzenie… Spływ przełomem Dunajca możemy uznać za zaliczony i było tak fajnie, że lepiej nie mogłabym sobie wymarzyć… Przy okazji zakochaliśmy się w Szczawnicy, więc niewykluczone, że to będzie kierunek naszych przyszłorocznych wakacji 🙂

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o spływie przełomem Dunajca 🙂

SOBOTA (11.08.2018)

Lało… Od rana lało… Wykorzystaliśmy moment, gdy na chwilę przestało i pognaliśmy na Krupówki, żeby kupić jakieś pamiątki 😉 Oczywiście po drodze dopadło nas oberwanie chmury i przemokliśmy na wylot 😀 Całe szczęście, że potem się rozpogodziło i wieczór był już całkiem przyjemny. No i co najważniejsze – pamiątki kupione 🙂

NIEDZIELA (12.08.2018)

To był nasz wielki dzień! Palenica Białczańska – Morskie Oko – Czarny Staw pod Rysami – Morskie Oko – Palenica Białczańska. Podejście na Czarny Staw najtrudniejsze ze wszytkich naszych podejść, ale najważniejsze że daliśmy radę. Nie będę pisać kto lepiej, bo to z góry wiadomo że Bartek 😉 Jedno jest pewne – mamy ochotę na więcej 😀

⇒ Już wkrótce na Bartusiowym Blogu więcej o Morskim Oku i Czarnym Stawie pod Rysami 🙂

PONIEDZIAŁEK (13.08.2018)

Śniadanie – pakowanie – taksówka – przechowalnia bagażu – poczta – ostatnie spojrzenie na góry – przechowalnia bagażu – dworzec PKS – autobus – korki na Zakopiance – Katowice – Tarnowskie Góry… Skończyła się nasza wielka zakopiańska przygoda, ale obiecuję, że jeszcze nie jeden raz tu powrócimy… 😉

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/intensywne-dwa-tygodnie-w-zakopanem/

44 Komentarze

Skip to comment form

  1. W Zakopanem byłam raz i raczej nie wrócę – góry piękne, ale ludzie tam mieszkający… zdecydowanie nie. Brawo za wejście na Morskie na własnych nogach! 🙂 Nie wiem jak można wjechać na ledwo żywych koniach i robić sobie fotki ze ‚zdobycia’ MO :/
    Zainteresował mnie jeszcze zamek w Niedzicy, szkoda, że o nim nie wiedziałam wcześniej, uwielbiam takie miejsca 🙂

    1. Te tłumy w Zakopanem też mnie nie uszczęśliwiały, ale trudno, co zrobić 🙂
      Zamek w Niedzicy polecam, jest jeszcze w Czorsztynie (można się tam dostać statkiem z Niedzicy).

  2. Gratuluję udanej wycieczki! 🙂 W Zakopanem nie byłam już ładnych parę lat… Trzeba w końcu się wybrać 🙂

    1. Ja nie byłam 21 lat 😉

  3. Niezłą trasę zrobiliście! Czytając przypomniałam sobie jakie piękne są też Pieniny. Spływ Dunajcem cudna sprawa. Dużo energii do pracy po wakacjach:)

    1. Dziękujemy 🙂

    • Iwona on 22 sierpnia 2018 at 11:17
    • Odpowiedz

    Szacunek! Dumna z was jestem ❤️
    A Zakopane uwielbiam 💓

    1. Następnym razem idziecie z nami do Morskiego Oka 🙂

    • Bożena on 22 sierpnia 2018 at 11:18
    • Odpowiedz

    Podziwiam cie kobieto. Taki kawał trasy z dzieckiem, szacun. My w tym roku pojechaliśmy zwiedzić Błędne Skały, Szczeliniec, Skalne Grzyby i Skalne miasto.

    1. Też piękne rejony zwiedziliście! U nas wciąż na liście miejsc do odwiedzenia 🙂

  4. Ja kocham Zakopane i okolice, choć zdecydowanie wole te tereny zimą. Najlepiej na przełomie lutego i marca, kiedy już dni dłuższe, słoneczko wychodzi, a ludzi mało 🙂

    1. Zimą też chciałabym zobaczyć Tatry 🙂

  5. jesteście wielcy- tyle kilometrów!!

    1. Lubimy spędzać czas aktywnie 🙂

  6. Piękne widoki, dużo wrażeń będzie co wspominać jeszcze długo:) Widok z krokwi to aż mi sie w głowie zakręciło.

    1. Bartek to mówił „mamo, ja nie chcę zjeżdzalni” 😀

  7. W tym roku też zamierzam z synem pojechać w góry. Pozdrawiam

    1. Świetnie! Które góry wybieracie?

    • odjechanestudia on 22 sierpnia 2018 at 13:43
    • Odpowiedz

    super wycieczka 🙂

  8. Zakopane dobrze mi się kojarzy… jest tam pięknie

  9. Ja w tym roku jeszcze nie byłam w górach. Czekam aż skończy się sezon, żeby móc pospacerować górskimi ścieżkami nieco swobodniej. 🙂

    1. No niestety w sezonie na szlakach jest tłok…

    • Magi on 23 sierpnia 2018 at 10:23
    • Odpowiedz

    Aktywnie spedzone wakacje to swietne rozwiazanie dla zdrowia. Brawo

    1. Nie umiemy inaczej odpoczywać 🙂

    • Kasia on 23 sierpnia 2018 at 10:26
    • Odpowiedz

    🤣🤣🤣 podwójna osiemnastka 🤣

    1. No tak wyszło 😀 😀 😀

    • Maja on 23 sierpnia 2018 at 10:36
    • Odpowiedz

    Prawie 200 km? Nieźle!
    Bardzo podoba mi się pomysł z wejściem na kładkę nad drzewami – wypróbuję na pewno.
    No i spływ jeszcze przede mną, ale zachęciłaś! Dzięki:)

    1. I kładkę i spływ polecamy z całego serca 🙂

  10. Super wakacje, gratuluję tych wszystkich zrobionych kilometrów! Bardzo spodobała mi się ta ścieżka w koronach drzew, muszę się sama tam kiedyś wybrać 🙂

    1. Polecam – niesamowite przeżycie!

    • Gabi on 23 sierpnia 2018 at 11:11
    • Odpowiedz

    Życzę, żebyście jeszcze wiele razy mieli okazję wędrować po Tatrach i innych pięknych górach w Polsce i na świecie. Pozdrawiam!

    1. Dziekujemy 🙂 Wystarczy w Polsce 🙂

  11. Kawał trasy, więc gratuluję. Świetnie spędzony czas

    1. Dziękujemy 🙂

  12. Gratuluję wyniku, świetni z Was ludzie! Wspaniała wędrówka, super przygoda i ekstra widoki! Podziwiam Was, trzeba brać przykład 🙂

    1. Dla nas to najlepsza forma spędzania wolnego czasu 🙂

  13. No to jesteście naprawdę niesamowici! Jestem pełna uznania dla Was!

    1. Dziekujemy 🙂

  14. Piękne widoki na świetnych zdjęciach! Zakopane to zawsze dobra odskocznia 🙂

    1. Z pewnością wrócimy do Zakopanego jeszcze nie jeden raz 🙂

  15. Bardzo fajna wyprawa. Gratulacje pokonanych kilometrów.

    1. Dziękujemy 🙂

  16. Wow, super zdjęcia. Zawsze przed wyjazdem ładuję aparat fotograficzny i biorę zapasowe karty ale na wyjeździe nie mam wcale chęci robić tych zdjęć. Teraz oglądając Twoje zdjęcia przyznam, że żałuję, że nie mam takich pamiątek..

    1. Zdjęcia są obowiązkowe, chociaż robione tylko telefonem. Potem przy natłoku wrażeń wiele się zapomina, a dzięki zdjęciom możemy sobie przypomnieć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.