Bartek: Niedzielne upalne popołudnie…

img_2779W dzisiejsze upalne popołudnie postanowiliśmy z Mamą poszukać schronienia w naszym ulubionym repeckim parku. Pomysł był trafiony w 100% – było przyjemnie, można nawet powiedzieć, że chłodno 🙂 Przez  gęste korony drzew niewiele promieni słonecznych miało szansę się przedostać… Zresztą zobaczcie na zdjęciu jak było ciemno 🙂

Zrobiłem dziś na moich małych nóżkach sporo kilometrów  – poszliśmy do wejścia do parku od ulicy Repeckiej, później przez cały park i do domu ulicą Pyskowicką. Dałem radę 😀 Mama też 😀 Powiem Wam jeszcze, że wcale nie jestem zmęczony i jeszcze nie chce mi się spać… Ale pewnie niedługo Mama zagoni mnie do wanny i do łóżka, bo jutro trzeba iść do roboty… znaczy się do przedszkola 😛

Aha – pamiętacie, że zbieram pieniążki na dalszą terapię? Jeśli możecie mi pomóc, dane do wpłaty znajdziecie tutaj. Z góry bardzo Wam dziękuję :* Dobranoc…

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/bartek-niedzielne-upalne-popoludnie/

1 komentarz

  1. Bartuś nic tylko podziwiać 🙂 tyle kilometrów ! 🙂 no no 😀 ale w sumie Ty to cały czas w ruchu ! 🙂 Buziaki !! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.