Bartek: Co u mnie słychać?

Jesteście pewnie ciekawi co u mnie słychać? No więc przede wszystkim wypuściły zielone listki słoneczniki, które sam siałem 🙂 To chyba znaczy, że jestem niezłym ogrodnikiem 😉 Poza tym dalej sumiennie chodzę na terapię i muszę się Wam pochwalić, że ostatnio idzie mi świetnie i nikt się na mnie nie skarży. W przedszkolu też staram się zachowywać bez zarzutu :p

Na hipoterapii też było fajnie – tym bardziej że w końcu mogę jeździć na świeżym powietrzu. A ostatnich kilka dni spędziłem u Babci i Dziadka. Niestety pogoda trochę nie dopisała i tylko we wtorek załapałem się na słoneczko 🙁 Ale i tak było fajnie, bo mogłem poskakać na dużej trampolinie i trochę pojeździłem na rowerku – w końcu udało mi się opanować pedałowanie 🙂 Muszę jeszcze opanować kierowanie i wtedy będę mógł uciekać Mamie 🙂

Bardzo chciałbym, aby w końcu poprawiła się pogoda, bo wtedy poszedłbym jutro albo w niedzielę na plac zabaw… Ale jeśli będzie brzydko, to Mama na pewno wymyśli coś fajnego 🙂 A póki co, zapraszam Was do obejrzenia filmiku z tworzenia mojej ostatniej pracy plastycznej:

 

Permalink do tego artykułu: https://autyzmbartka.pl/bartek-co-u-mnie-slychac-2/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.