Lip 22 2017

Mama Bartka: Zamek w Chudowie…

O istnieniu tego zamku dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno szukając ciekawych miejsc do zwiedzenia w okolicy. Realizacja planu zajęła nam jednak trochę czasu, bo jak wiecie poruszamy się głównie komunikacją miejską, a w weekendy dojazd nie był komfortowy. Na szczęście trwają wakacje i mogliśmy spokojnie pojechać w środku tygodnia. A ponieważ już dawno nie byliśmy na żadnym zamku 😛 postanowiliśmy pojechać w środę.

Wysiedliśmy na przystanku „Chudów zamek” i po pięciu minutach byliśmy już na miejscu. Zamek nie jest duży, ale bardzo urokliwy… Bartek skomentował to słowami: „Popatrz mamo jaki piękny zamek” 🙂 Podeszliśmy więc do bram zamku a tam… zamknięte! Pomyślałam, że mam jakieś deja vu, bo dopiero co przeżywaliśmy podobną sytuację w Siewierzu. Ale nic. Sprawdziłam jeszcze raz na fanpejdżu zamku czy dziś przypadkiem nie jest zamknięte, ale żadnej takiej informacji nie było. Postanowiliśmy więc okrążyć zamek i spróbować jeszcze raz. Nie był to najgorszy pomysł, bo zaraz przy zamku jest plenerowa wystawa demonów śląskich.

Po obejrzeniu wszystkich strachów ponownie stanęliśmy pod bramą – a tam nadal zamknięte. Bartek zaczynał już się niecierpliwić, więc zadzwoniłam pod numer znajdujący się na stronie i zapytałam, czy dzisiaj będzie możliwość wejścia na zamek. Okazało się, że „pani z zamku” powinna być w restauracji za zamkiem, więc udaliśmy się na jej poszukiwania. W restauracji jej nie było, ale dostaliśmy kolejną informację, że mamy szukać „pani w niebieskiej sukience” obok stanowiska archeologów 🙂 Tu już nam się poszczęściło i znaleźliśmy panią, która nas wpuściła do zamku.

Zamek w Chudowie został wybudowany najprawdopodobniej w 1532 roku przez Jana Gierałtowskiego. Od 1706 roku zamek przeszedł w ręce rodziny Foglarów, którzy władali nim do roku 1767. Za ich czasów zamek został przebudowany i stał się jedną z najwspanialszych rezydencji na Górnym Śląsku. Od roku 1837 zamek pozostawał w rękach rodu von Bally, który to również przebudował zamek, ale bez zachowania oryginalnego stylu architektonicznego. Za ich czasów powstała również karczma i browar. Rok 1875 był ostatnim rokiem świetności zamku – wtedy wybuchł wielki pożar niszczący część zabudowy, której już nigdy nie odbudowano i zamek został częściowo rozebrany…

Centralnym punktem zamku była pięciokondycyjna czworoboczna wieża. Po jej bokach stały dwa trzygondycyjne budynki mieszkalne – jeden „pański”, drugi „służebny”. Zamkowy dziedziniec otaczały drewniane krużganki. Na dziedzińcu, w centralnym miejscu znajdowała się studnia. Pierwotne wejście do zamku prowadziło przez most nad fosą biegnący do drugiej kondygnacji wieży. Wyobrażacie sobie jak tam musiało być pięknie?

Z zamkiem związana jest też pewna legenda… Otóż jeden z władców Chudowa podczas wyprawy wojennej zakochał się w przepięknej mniszce. Ona odwzajemniła jego uczucie i uciekła z nim do jego włości. Niestety niedługo cieszyli się swoim szczęściem, ponieważ po roku kobieta zmarła… Pogrążony w rozpaczy rycerz pochował ją na odległym o dwie mile cmentarzu w Orzeszu. Jeszcze tej samej nocy duch mniszki w żałobnej szacie pojawił się w komnacie rycerza. Od tej pory co wieczór odwiedzała męża skarżąc się, że musi pokonywać drogę przez ciemny i nieprzyjazny las. Rycerz postanowił więc wybudować dla swej ukochanej podziemny korytarz, aby bezpiecznie mogła go odwiedzać. Nigdy nie odnaleziono wejścia do tego korytarza… Podobno do dzisiejszego dnia w ciemne noce czarna postać pojawia się w zamkowych murach…

W chwili obecnej można zwiedzać odbudowaną wieżę w której na czterech kondygnacjach znajdują się zbiory muzealne pozyskane dzięki pracom archeologicznym na terenie zamku. Do dyspozycji zwiedzających jest również piwnica wieży w której znajduje się między innymi fragment średniowiecznej drewnianej studni oraz przedmioty znalezione w krypcie rodziny von Bally. Na dziedzińcu możemy zobaczyć studnię, replikę husyckiego wozu bojowego i różne inne przedmioty.

Od 1995 roku zamek znajduje się pod opieką Fundacji „Zamek Chudów”, która stara się przywrócić mu dawny blask. Dzięki ich staraniom udało się uporządkować i zabezpieczyć ruiny, odbudować wieżę. Cały czas trwają też prace archeologiczne. Przy zamku w sezonie letnim sporo się dzieje. Dość dobrze jest rozbudowane zaplecze gastronomiczne. W środku tygodnia jest bardzo spokojnie (tak jak lubimy – bez tłumów), większość punktów jest pozamykana, ale podejrzewam że w weekendy całkiem inaczej to wygląda.

Byliście już na zamku w Chudowie? Może macie planach? Może odwiedzacie go regularnie? Ja mam takie wrażenie, że jeszcze tam wrócimy 🙂

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Strona internetowa: https://www.facebook.com/zamekchudow/

Bilety: normalny 5 zł, ulgowy 3 zł

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-zamek-w-chudowie/

8 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Pięknie ?? jak zawsze wycieczka udana ?

  2. Świetny tekst. Widać jak dużo włożono w niego serca.

    1. Dziękuję 🙂

  3. Tego zamku jeszcze nie zwiedzaliśmy, będziemy mieć go na uwadze podczas wakacyjnych planów. 🙂
    Bookendorfina

    1. Ciekawa jestem, czy też Wam się spodoba 🙂

    • Gabriela on 23 lipca 2017 at 12:06
    • Odpowiedz

    Znowu Bartek zaliczył ciekawą wycieczkę. Pięknie napisany reportaż o godnym zwiedzenia miejscu..

    1. Bartek był bardzo zadowolony 🙂

  4. Fajna wycieczka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.