Kwi 26 2017

Mama Bartka: Wrocław: Kolejkowo…

Tegoroczny sezon na zwiedzanie rozpoczęliśmy kilkudniową wycieczką do Wrocławia. Ta wycieczka to była taka nasza nagroda za pozytywne orzeczenie Komisji ds. Orzekania o Niepełnosprawności, które kosztowało nas (a zwłaszcza mnie) sporo nerwów i stresów… Wrocław kusił mnie już od dawna, więc początek kwietnia wydawał się być odpowiednim czasem, aby tam pojechać 🙂 Prognoza pogody zapowiadała się interesująco, więc zarezerwowałam nocleg i bilety na pociąg, utworzyłam plan zwiedzania i… wyruszyliśmy 🙂

Wrocław przywitał nas ulewnym deszczem 😀 Nie mieliśmy niestety podstawowego narzędzia obrony przed deszczem, więc pierwsze co zrobiliśmy, to wyruszyliśmy na poszukiwania sklepu, gdzie moglibyśmy zakupić parasol. Na szczęście naprzeciwko dworca jest Rossmann, więc prędziutko zaopatrzyliśmy się w potrzebny gadżet 😀 Parasol jednak nie rozwiązał naszych problemów… Ponieważ plan zwiedzania na pierwszy dzień przewidywał atrakcje na powietrzu, musieliśmy szybciutko zweryfikować plan i schować się gdzieś pod dachem. Zostawiliśmy więc walizkę w Informacji Turystycznej i pieszo, pod parasolem poszliśmy do… Kolejkowa.

Wrocławskie „Kolejkowo” mieści się w budynku Dworca Świebodzkiego. To nic innego, jak kawałek świata przedstawiony w miniaturze. Ale jak! Tego nie da się oppowiedzieć słowami, to trzeba zobaczyć! Nie wiem, kto był bardziej zachwycony i zafascynowany – ja czy Bartek? Powiem Wam tyle: to 260 metrów kwadratowych makiety, 430 metrów torowiska, 15 pociągów, 60 wagonów, 108 samochodów, 162 budynki, 2300! figurek ludzi i zwierząt oraz mosty, tunele, góry, jeziora oraz zjawisko dnia i nocy (jak się ściemniło Bartek mówi: „Chcę słońce” 😀 ). Pani sprzedająca bilety prosiła, aby niczego nie dostykać, więc naprawdę ciężko było się powstrzymać od sprawdzania „jak to jest zrobione” 😉

Mamy dla Was kilka zdjęć, ale nie oddają one nawet w połowie wrażenia, jakie robi oglądanie „Kolejkowa” na  żywo. Polecamy każdemu przy okazji pobytu we Wrocławiu odwiedzenie tego miejsca 🙂

Niestety to wszystko, co udało nam się zobaczyć pierwszego dnia… Pogoda nie chciała się poprawić, więc nie pozostało nam nic innego jak odebrać naszą walizkę i udać się do miejsca, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. Na szczęście nazajutrz pogoda się nieco poprawiła i spędziliśmy naprawdę ciekawy dzień 🙂 Ale o tym – wkrótce 🙂

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-wroclaw-kolejkowo/

2 Komentarze

2 pings

    • Lucyna on 26 kwietnia 2017 at 10:22
    • Odpowiedz

    Wow! Naprawdę robi wrażenie ☺ Jeżeli w rzeczywistości jest jeszcze lepiej to chyba dobrze, że padał deszcz ☺

    • Gabriela on 26 kwietnia 2017 at 22:17
    • Odpowiedz

    Kapitalne!I Bartek taki zainteresowany.

  1. […] Mama Bartka: Wrocław: Kolejkowo… […]

  2. […] Mama Bartka: Wrocław: Kolejkowo… […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.