Sie 15 2017

Mama Bartka: Trójmiasto z dzieckiem (część druga)…

ostatnim wpisie [KLIK] mogliście przeczytać o miejscach, które zobaczyliśmy w Gdyni w trakcie pierwszych trzech dni. Dziś pokażemy, jakie jeszcze inne atrakcje oferuje Trójmiasto…

DZIEŃ CZWARTY

Cały wtorek poświęciliśmy na wycieczkę do Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku Oliwie. Na samym wstępie powitała nas gigantyczna kolejka do kasy, która jednak błyskawicznie się posuwała, więc już po chwili byliśmy w środku 🙂 Zoo w Oliwie było trzecim ogrodem zoologicznym, który zobaczyliśmy w tym roku (byliśmy już we Wrocławiu [KLIK] i w Opolu [KLIK]). No i trzeba przyznać, że to było najlepsze! Wspaniałe ukształtowanie terenu i doskonale wyeksponowane zwierzęta sprawiły, że spędziliśmy tam prawie cały dzień – aż nie chciało się wracać… Polecamy każdemu, kto będzie na Pomorzu wizytę w tym miejscu 🙂 Więcej o Ogrodzie Zoologicznym w Gdańsku Oliwie już wkrótce na Bartusiowym Blogu 🙂

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

DZIEŃ PIĄTY

Kolejny dzień przeznaczyliśmy na wycieczkę do Gdańska. Tam udaliśmy się nad Motławę, gdzie zwiedziliśmy w pierwszej kolejności Ośrodek Kultury Morskiej [KLIK]. I to jest kolejne miejsce, które polecamy z całego serca! Przede wszystkim polecamy salę interaktywną „Ludzie-Statki-Porty” [KLIK]. Wystawa składa się z pięciu działów: Morze – środowisko i technika, Budowa statku, Praca w porcie, Codzienność życia ludzi morza i Archeologia podwodna. Dzieci (i nie tylko one) będą zachwycone… Zwiedzanie trwa godzinę i można między innymi przebrać się za marynarza, zagrać szanty, sterować statkami, zasiąść za sterami łodzi podwodnej, sprawdzić siłę wiatru, stanąć na mostku kapitańskim, załadować statek, wywołać tsunami i jeszcze wiele innych rzeczy (aż trudno mi je wszystkie wymienić). Wszystkiego można dotknąć i każde stanowisko gwarantuje niezapomniane emocje!!!

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Drugie piętro Ośrodka Kultury Morskiej zajmuje wystatwa „Łodzie ludów świata” [KLIK]. Możemy tam zobaczyć 41 łodzi z różnych krajów świata, między innymi z Norwegii, Irlandii, Włoch, Kenii, Tanzanii, Panamy, Bangladeszu, Indonezji, Ghany, Wietnamu czy Samoa. Oprócz tego na wystawie znajdują się stanowiska multimedialne, gdzie można pooglądać zdjęcia i posłuchać o historiach łodzi.

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Na trzecim piętrze znajduje się kolejna wystawa – „Statki. Nasza Pasja” [KLIK]. To kolejne miejsce warte uwagi. Odbędziemy tam wirtualną podróż po stoczni i zwiedzimy wnętrze statku. Możemy się „przebrać” w jeden ze strojów stoczniowych lub spróbować załadować prom samochodami. A to jeszcze nie wszystkie atrakcje 🙂

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Następnie udaliśmy się w krótką podróż promem przez Motławę, aby zobaczyć kolejne atrakcje… Najpierw zwiedziliśmy statek „Sołdek” [KLIK]. Uwielbiamy zwiedzać stare statki 🙂 Panuje na nich jakaś taka niesamowita atmosfera i można zobaczyć miejsca, których nie zobaczy się płynąc jakimkolwiek statkiem. Zresztą dzisiejsze statki to już całkiem inna technika… Ale wracając do „Sołdka”. Był to pierwszy statek pełnomorski zbudowany przez polski przemysł stoczniowy. Został zwodowany 6 listopada 1948 roku, a 22 października 1949 roku wyruszył on w swój pierwszy rejs do Szczecina – tam miało miejsce uroczyste podniesienie bandery. Do 2 stycznia 1981 roku statek odbył 1479 podróży, zawinął do ponad 60 portów i przewiózł prawie 3,5 miliona ton ładunku. Trasa zwiedzania statku jest bardzo ciekawie zaplanowana – schodzimy w dół, następnie wąskimi schodkami pniemy się do góry. Dreszczyku emocji dostarcza świadomość, że zaraz obok tych schodków jest burta, a za nią woda… Zobaczymy ładownie w których eksponowane są wystawy, maszynownie, pomieszczenia mieszkalne a nawet mostek kapitański. Na pożegananie możemy zadzwonić dzwonem okrętowym 😉

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Zaraz obok „Sołdka” znajduje się kolejny oddział Narodowego Muzeum w Gdańsku – Spichlerze na Oławiance [KLIK]. We wspaniałych wnętrzach zobaczyliśmy wystawy „Polacy na morzach świata”, „Archeologia Morska i Nurkowanie” i „Galeria Morska”. A potem znowu przeprawiliśmy się promem „Motława” przez Motławę i zwiedziliśmy Żuraw [KLIK]. Kiedyś żuraw służył do przenoszenia towarów ze statków. Teraz można tam zobaczyć wystawy i mechanizm napędzający, czyli dwa koła deptakowe – aby je uruchomić do środka wchodzili ludzie i stąpając po przymocowanych deskach wprawiali urządzenie w ruch.

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

Po zwiedzaniu muzeów poszliśmy na poszukiwania Neptuna 🙂 Stał jak zawsze na fontannie 🙂

Ponieważ Gdańsk nas trochę zmęczył (tłumy ludzi…) pojechaliśmy do Sopotu. Tam też było nie lepiej, ale postanowiliśmy pospacerować po molo…

KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

… a potem jeszcze zdobyliśmy latarnię morską 🙂 Dostaliśmy nawet certyfikaty potwierdzające ten wyczyn 😉

To był naprawdę intensywny, ale niezwykle ciekawy dzień…

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

DZIEŃ SZÓSTY

Czwartek był jedynym dniem w którym padało 🙁 Zaczęło się od delikatnej mżawki, potem trochę pokropiło a potem przez kilka godzin po prostu regularnie lało. Nie pozostało nam nic innego, jak poszukać schronienia w jakimś zadaszonym miejscu. Wybór padł na Centrum Nauki Experyment w Gdyni [KLIK]. I był to najlepszy wybór, jaki mogliśmy zrobić! Nie był to tylko nasz wybór, bo czas oczekiwania na wejście wynosił ok. 90 minut, ale Bartek postanowił, że będziemy czekać 🙂 Bardzo chciał iść do tego Extra muzeum, jak mówił 😉 Na szczęście czekaliśmy tylko godzinę, po czym kiedy już weszliśmy – Bartek po prostu oszalał 😀 Nie wiedział, w którą stronę patrzeć, bo z każdej strony czaił się jakiś nowy, ciekawy eksperyment do wykonania lub coś ciekawego do zobaczenia 🙂 Nie przeszkadzał mu nawet tłum ludzi, który zazwyczaj go męczy. Nie było siły, która mogłaby go stamtąd wyciągnąć. W końcu rozszalał się do tego stopnia, że zaczął wypijać wodę ze stanowisk eksperymentów wodnych (najbardziej te mu się spodobały), więc za karę po prawie trzech godzinach szaleństw udało nam się stamtąd wyjść 😀 Więcej o Centrum Nauki Experyment już wkrótce na Bartusiowym Blogu 🙂

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ABY ZOBACZYĆ W POWIĘKSZENIU 🙂

DZIEŃ SIÓDMY

Piątek przeznaczyliśmy na całodniową wycieczkę na Hel. Było tak fantastycznie, że ta wyprawa zasługuje na osobny wpis – przeczytacie o tym tutaj [KLIK] 🙂

DZIEŃ ÓSMY

W ostatni dzień odpuściliśmy już wielkie zwiedzanie 😉 Na spokojnie się spakowaliśmy i pojechaliśmy ostatni raz pochodzić po nabrzeżu w Gdyni. Potem jeszcze oczywiście obowiązkowa ostatnia kąpiel w morzu – Bartek nigdy by mi tego nie wybaczył. Postanowiliśmy pójść na plażę w Śródmieściu, ale ponieważ było zbyt głośno i tłoczno – pojechaliśmy do Orłowa. Tam było zdecydowanie lepiej i Bartek mógł po raz ostatni poszaleć w wodzie 🙂 Na zakończenie dnia poszliśmy jeszcze na molo w Orłowie, gdzie zjedliśmy lody, popatrzeliśmy na morze i… pojechaliśmy do tymczasowego domu.

A nazajutrz wsiedliśmy w pociąg i po 6,5 godzinnej podróży wysiedliśmy w Katowicach. Ta wyprawa z pewnością na długo zostanie w naszej pamięci… Bartek po raz pierwszy widział morze a ja mogłam je zobaczyć kolejny raz po 27 latach… Bałtyk bez wątpienia jest magiczny i mam nadzieję, że kolejny raz pojedziemy tam wcześniej, niż za kolejne 27 lat 😉

 

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-trojmiasto-z-dzieckiem-czesc-druga/

9 Komentarzy

Skip to comment form

    • Onusia on 15 sierpnia 2017 at 12:15
    • Odpowiedz

    Trzymam kciuki by Wasz kolejna podróż nad morze odbyła się wcześniej niż za te 27 lat ?
    Ja też byłam jako dziecko, ale ciocia Dorotka tak nakręciła Filipka, że jest szansa ze będziemy tam wcześniej niż za 27 lat ???
    Spełniasz marzenia swoje i Bartusia a po to one są ? by dażyć do ich spełnienia ?
    Wasze wycieczki są zawsze zaplanowane, nie zawsze udaje się te 100% zrobić, ale chociaż połowa to już dużo a u was 65%, wiec ta reszta 35% czeka na was na morzem ? i zapewne uda Wam się spełnić plan.

    1. Z pewnością nam się uda 🙂 I mam nadzieję, że prędzej pojedziecie nad to morze, niż Wam się wydaje 🙂

    • Dorota on 15 sierpnia 2017 at 19:17
    • Odpowiedz

    Fajna wycieczka 🙂

  1. Świetna relacja, widać, że znakomicie się bawicie 🙂

    1. O tak 🙂

  2. Nawet nie wiedziałem ze w Gdańsku jest ZOO. Polecam ogród w Chorzowie i koniecznie przejażdżka kolejką nad całym parkiem.

    1. Zoo w Chorzowie znamy i już kilka razy byliśmy 🙂 W tym roku też się wybieramy. Ale do tej pory jeszcze nie przejechaliśmy się „Elką”, więc musimy to nadrobić 🙂

    • Gabriela on 15 sierpnia 2017 at 21:20
    • Odpowiedz

    Super wyprawa i jak zwykle świetna relacja z tej podróży.

    1. Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.