Mama Bartka: Sprawy medyczne…

 

1Mniej więcej dwa razy w roku odwiedzamy różnych specjalistów, którzy mają za zadanie czuwać nad prawidłowym rozwojem Bartka. Od grudnia zdążyliśmy więc być w poradni psychiatrycznej, okulistycznej, metabolicznej i genetycznej. Pod koniec kwietnia czeka nas jeszcze wizyta u stomatologa i leczenie zębów w narkozie. A od czerwca runda druga, ale już bez poradni genetycznej i stomatologicznej, ale za to wybierzemy się do neurologa…

Mamy to szczęście, że na chwilę obecną wszystkie wizyty sponsoruje nam NFZ 😀 Co nam dają takie wizyty? Pewność, że wszystko mamy pod kontrolą i gdyby działo się coś niepokojącego, to jesteśmy w stanie szybko zareagować. Tak więc po kolei…

Poradnia psychiatryczna. Przy zaburzeniach ze spectrum autyzmu to taki lekarz pierwszego kontaktu 🙂 Zdiagnozuje, przepisze leki, wypisze tony papierów do komisji, skierowania na turnusy, wnioski do fundacji. Podpowie, do jakiego lekarza warto jeszcze się udać lub z jakiej formy terapii skorzystać.  Wizyty mamy mniej więcej co pół roku, w razie potrzeby mogę się kontaktować telefonicznie (z czego chętnie korzystam odkąd Bartek ma wprowadzone leki).

Poradnia okulistyczna. Do poradni okulistycznej chodzimy mniej więcej od dwóch lat, kiedy to zdiagnozowano u Bartka astygmatyzm, co skutkowało koniecznością noszenia okularów. Wadę kontrolujemy co pół roku i póki co nie pogłębia się. W tym roku Bartek dostał nowe okulary, bo stare się „zużyły”. Nowe możecie podziwiać na zdjęciu na początku wpisu 😀

Poradnia metaboliczna. Do poradni trafiliśmy, kiedy u Bartka pojawiła się ogromna wybiórczość pokarmowa, a mimo to jego waga zaczęła niepokojąco wzrastać. Został przebadany pod kątem zaburzeń metabolicznych i hormonalnych – na szczęście wszystko było w porządku i zalecona została dieta lekkostrawna. Ciężko jednak wprowadzić dietę dziecku, które odmawia jedzenia warzyw pod każdą postacią a z owoców toleruje jedynie jabłka i banany… Za to słodycze może wcinać na kilogramy… Z warzywami sobie poradziłam (szczegóły we wpisie poniżej)…

Mama Bartka: Jak Bartek-Niejadek zjadł wreszcie obiadek 🙂

Ze słodyczami w sumie też, ale tu z pomocą przyszły mi leki, które Bartek dostaje na wyciszenie, a których skutkiem ubocznym jest brak apetytu 🙂 Dzięki temu waga Bartka jest prawie idealna i pan doktor na ostatniej wizycie był bardzo zadowolony 🙂

Poradnia genetyczna. Do poradni genetycznej trafiliśmy w zeszłym roku. Po co? Chciałam sprawdzić, czy u Bartka autyzm nie ma czasami podłoża genetycznego. Pani doktor niestety skąpi nam badań i póki co wykonaliśmy tylko badanie kariotypu (wynik prawidłowy), a chciałabym jeszcze badanie w kierunku łamliwego chromosomu X. Niestety kolejna wizyta dopiero za rok, więc musimy czekać…

Poradnia stomatologiczna. Wizyta u stomatologa jeszcze przed nami i niestety po raz kolejny konieczny będzie zabieg w narkozie 🙁 Bartek póki co nie pozwala sobie nic zrobić w paszczy, więc to jedyna droga do zdrowych zębów. Trzymajcie za nas kciuki 27 kwietnia 🙂

 

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-sprawy-medyczne/

4 Komentarze

Skip to comment form

    • Iwona on 15 kwietnia 2016 at 14:07
    • Odpowiedz

    Bartuś to dzielny chłopak i będzie dobrze ☺
    co do słodyczy to chyba wszystkie dzieciaki tak mają ?

    1. Coś o tym wiemy 😀

  1. Będę jutro trzymać kciuki 🙂

    1. Dziękujemy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.