Mar 11 2013

Mama Bartka: Rusinowice – ósmy dzień…

Dzisiaj ewidentnie „coś” wisi w powietrzu, bo większość dzieci – łącznie z Bartkiem, była nie do zniesienia… Moje dziecko wstało o 5.00, najpierw zażyczyło sobie pić, potem bajkę, a w końcu zaczął pisać na komputerze. Niestety – coś mu nie wychodziło i co chwilę wybuchał głośnym płaczem. W końcu komputer wyłączyłam i kazałam iść spać – o dziwo się położył, ale chyba nie zasnął (bo ja od razu 🙂 )

Na śniadaniu było w porządku, podczas magnetostymulacji po raz pierwszy leżał spokojnie 🙂 Cierpliwości jednak starczyło tylko do połowy masażu wibracyjnego, bo potem zaczął skakać i podczas naświetlania też bez przerwy uskuteczniał jakieś akrobacje. Na SI było OK, ale już na terapii zajęciowej zero skupienia, bez przerwy uciekał i koniecznie chciał malować farbami, a tego nie było w dzisiejszym repertuarze.

Na basenie jak zwykle rewelacyjnie – w ogóle nie można go było wyciągnąć z wody. Musimy się poważnie zastanowić nad jeżdżeniem na basen chociaż raz w tygodniu. Obiad zaliczony – trochę ziemniaków i kotlet mielony. Po obiedzie wizyta w bibliotece, gdzie można wypożyczać różne fajne gry, książeczki i płyty z bajkami. Bartek oczywiście sam wybrał – grę z cyferkami 🙂

Na masażu punktowym i aguavibronie grzeczny jak aniołek 🙂 Poprosiłam panią, która masuje Bartka, żeby mnie tego nauczyła (punktowego – bo do drugiego potrzebny odpowiedni sprzęt). Na koniec jeszcze wizyta w grocie solnej – Bartek odstawił swój popisowy numer z wrzaskami, ale w środku był już spokojny. Na 16.00 mieliśmy pójść na ćwiczenia z panią logopedą, ale Bartek zasnął… Mam nadzieję, że to nie jest wstęp do jakiejś choroby, bo wtedy nie będziemy mogli chodzić na basen i na konie… A jutro oprócz standardowych zabiegów bonus – spotkanie z Łajką i Panią Bożenką 🙂

 

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-osmy-dzien/

1 komentarz

  1. To pobyt mu dopisuje 🙂 Oby zdrowy był !! 🙂 buziaki :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.