«

»

Mar 14 2013

Wydrukuj to Wpis

Mama Bartka: Rusinowice – jedenasty dzień…

Tak dobrze jak wczoraj to niestety nie było, ale dało się przeżyć 🙂 Infoterapia w ogóle Bartka nie pociąga, ale chodzimy, aby prędzej minął nam czas do kolejnych zabiegów 🙂 Bo czekanie to wciąż nie jest mocna strona Bartka 🙂 Na magnetoterapii, naświetlaniach i masażu wibracyjnym znośnie, SI rewelacyjnie – pani Ania bardzo go chwali. Ulubione ćwiczenie Bartka to skakanie – jest zapięty w specjalną uprząż i podpięty do sufitu na dwóch gumach.

Na terapii zajęciowej część „dywanikowa” nie wzbudziła zainteresowania Bartka, chociaż były bardzo fajne zajęcia z chustą, którą podobno w przedszkolu lubi. Natomiast druga część – malowanie naszych wczorajszych wyrobów z masy solnej – tak jak przypuszczałam spotkała się z akceptacją Bartka i czas upłynął nam bardzo miło.

Z zajęć dodatkowych dzisiaj było spotkanie z psychologiem i logopedą. Bartek stanął na wysokości zadania i bardzo ładnie u obu pań pracował, za co został pochwalony. Brawo Bartusiu 🙂 Po obiedzie wizyta w bibliotece – dzisiaj wyszliśmy z książeczką.

Na masażach twarzy zachowywał się spokojnie. Pani, która masuje Bartka nauczyła mnie, jak to robić, więc po powrocie do domu będziemy kontynuować. Basen i grota solna na razie poza naszym zasięgiem 🙁 Ale może już jutro? Nie zapeszajmy 🙂 Pozdrawiamy!

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-rusinowice-jedenasty-dzien/

1 komentarz

  1. Ciocia Bożenka

    Cieszę się, że Bartuś dzisiaj „zaliczył” pozytywnie kilka zajęć 🙂 Mam nadzieję, że ten pobyt w Rusinowicach nie pójdzie na marne – na pewno nie! Oby tylko zdrowie i pogoda dopisały 🙂
    Pozdrawiam serdecznie. Całuski dla Bartusia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>