Maj 21 2017

Mama Bartka: Palmiarnia w Gliwicach po raz drugi…

Palmiarnia w Gliwicach była trzecią propozycją na dzisiejszy dzień… Pierwsza nie wypaliła, bo z powodu wczorajszej akcji Noc w Muzeum było zamknięte… Druga nie wypaliła, bo rano pogoda nie była specjalnie zachęcająca a atrakcja miała być na wolnym powietrzu. A Bartek się dopominał – Chcę na wycieczkę 😉 No to mówię – Pojedziemy do Palmiarni, chcesz?  A on na to Tak!!!  Czy muszę pisać, że kiedy dojeżdżaliśmy do Gliwic już pięknie świeciło słońce? Niestety nie było już możliwości zmiany planów, bo jak Bartkowi powiem że gdzieś jedziemy to tak musi być i nie ma zmiłuj – choćby się waliło i paliło 😉

Pierwszy raz w gliwickiej Palmiarni byliśmy prawie 3 lata temu! To niewiarygodne, jak ten czas szybko leci… I po tych prawie trzech latach Bartek doskonale pamiętał, gdzie trzeba iść, żeby trafić do celu. Ta jego fotograficzna pamięć i zdolność do zapamiętywania miejsc, w których byliśmy, chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać… O tym, jak nam się podobało trzy lata temu możecie przeczytać tutaj:

Mama Bartka: Wizyta w Palmiarni Miejskiej w Gliwicach…

Schemat zwiedzania był też oczywiście taki sam, bo w tym temacie trudno coś innego wymyślić 😉 Zaczęliśmy od Pawilonu Roślin Użytkowych, następnie przeszliśmy do Pawilonu Roślin Tropikalnych…

… potem Pawilon Historyczny…

… Pawilon Sukulentów…

… i na końcu Pawilon Akwarystyczny, który tym razem nie wzbudził w Bartku zainteresowania. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że niecałe dwa miesiące temu zwiedziliśmy Afrykarium we Wrocławiu, to nawet specjalnie mu się nie dziwię… 😉

Wrażenia z całości mamy jak najbardziej pozytywne 🙂 Fajnie tak raz na jakiś czas przenieść się w całkiem inny klimat i poczuć się jak w dżungli 😉

Na zakończenie oczywiście wizyta w kawiarence – dla Bartka sok i herbatniki, dla Mamy kawa i galaretka. No i Bartek zarządził powrót – powiedział Chcę wrócić do domu i mimo namawiania, że może jeszcze gdzieś byśmy pojechali – nie dał się namówić…

Jesteśmy jednak ciekawi, kto z Was również był w gliwickiej Palmiarni i jakie są Wasze wrażenia? A może znacie inne palmiarnie które warto zobaczyć? Na Wasze odpowiedzi czekamy w komentarzach pod niniejszym tekstem lub na Facebooku 🙂

Permalink do tego artykułu: http://autyzmbartka.pl/mama-bartka-palmiarnia-w-gliwicach-po-raz-drugi/

4 Komentarze

Skip to comment form

    • Gabriela on 21 maja 2017 at 19:58
    • Odpowiedz

    Palmiarnia piękna.

    1. Zgadza się 🙂

  1. A my nadal tam nie dotarliśmy ? ale wierzę że kiedyś się uda ?

    1. Uda się, na pewno 🙂 Tam są windy więc spokojnie możecie jechać z Lenką 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.